od deszczu rdzewieją myśli
pod butami chlupocze
smutek
w kałużach odbija się marazm
ostrze parasola rozrywa chmury
w nadziei że poszarpane
przestaną płakać
przemoczone skrzydła ptaków
pod dachami
liczą spadające łzy
gdzieś w szarym rogu ulicy
drżące dłonie mieszają łyżeczką herbatę
pod bladym w deszczu parasolem
wiatr kręci kroplami
w tańcu przygaszonych zaułków
kiedy mały promień
rodzi się na zardzewiałej rynnie
deszcz wstrzymuje oddech
Komentarze (3)
Wstrzymuje oddech, nie wiem czy wytrzymuje jest dobrze dobrane. Dziwnie to brzmi.
Dzięki za czujność😉jasne, że masz rację☺️pozdrawiam
Może tak, a by inaczej, można nakręcić deszczową piosenkę. Chmury nie próbuj dziurawić. On jest bardziej dziurawa niż sery szwajcarskie. Od słonych łez to tak rdzewieje wszystko.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania