Od kiedy
od kiedy nas przybyło
słowa jak w poduszki wpadają
w policzki
cytuję twoje całusy
ku lekkiej zazdrości słuchaczy
co skrzypią suchymi kośćmi
spragnieni zwilżenia stawów
komórek tkanek
nasyconej sprężystości
odarci z wyobraźni
na dozgonnej diecie
wygłodniałe oczyska nad listkiem
suchych słów słuchają
pośród wilgotnych kęsów
oczarowane odpuszczeniem
sobie
Komentarze (2)
...brudy od czapy
po kalosze
wyciąga bieliznę
i przystraja sąsiedzkie choinki
całe sznury podszeptów i skarg
oskarżeń z dna kosza
rozwiesza na prawo i
ledwo język odpoczął
a już pralnia rusza i magiel
wraca do gry
bezmyślny warkot
rozdmucha po świecie
rozsypie
jak
puch
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania