Od Ofelii ...do szuflady — i z powrotem
... ostatnią część z pewnością dokończę
zapatrzona w obraz lśniący złotem
a po mnie choćby popiół
rozwieje sekretny wiatr znad Como
by otulić obłokiem stary modrzew
z prerafaelickiego czasu
już bardziej cofnąć się nie mogę
żyjąc z ptakami ŵ psychozie
nigdy nie będę normalna
a ty mnie pytasz
co ukrywam pod skrzydłami
jestem siostrą samotnych
i żoną owdowiałych
odegrałam rolę komicznej tragiczki
teraz schowam się za ciężką kurtyną
ukrywając fonogeniczny głos
ach panie mówiłam żartem
kiedy byłeś jeszcze moim królem
ach panie wiemy czym jesteśmy
ale nie wiemy co się z nami stanie
już rozumiem słowa
o sowie która była córką piekarza
niestety za późno na pytanie
jak być kochaną teraz
wystarczą zwiędłe symbole
nad płótnem
zasnę z makami które kontrastują
z niewinnością białych stokrotek
zamkniętą w ustach różaną metaforą
okryta niespełnieniem bratków
https://youtu.be/rXA-9mWGCXk?si=t19kH1S23Z7ZrqmW
Komentarze (11)
i literówki:
- żyjąc,
- nigdy,
- teraz.
"Do czego innego Ci obraz służy" = a no tak/zupełnie do innego oglądania.
"pierwsze wersy są zbyt sztywne, zbyt nachalnie"
... bo 'moja rama' jest taka, a nachalność hmm... ma zupełnie inny wymiar.
" no i te bratki na koniec. To faktycznie niespełnienie ale brzmią - nie tak" = moje brzmią tak, a nie inaczej... bardzo dziękuję za cały komentarz.
jesteś jak książka
mógłbym cię czytać
codziennie od nowa
zaglądać
w każdej wolnej chwili
bo twoja osobowość
niezgłębiona
jesteś tajemnicza
jak ciekawa powieść
a niekiedy pełna
zagadek jak kryminał
...
Pozdrawiam serdecznie 5*
Miłego dnia
Właściwie, to mogę jedynie uśmiechnąć się tylko... bo komentarze Twoje miłe są zawsze🙂
Dziękuję i miłego dnia życzę.
Gdyby ludzie, a zwłaszcza politycy...
Lecz rzec muszę, iż szkoda, że zakończenie – chociaż przyznam, że całkiem ładnie zobrazowane – właśnie takie:)
PySy↔Gdybym znowu musiał z gardłem na nożu→to ostatnia-;3)))~*~*~*~🙂
to byłby to Twój trzykrotny symbol we Wszechświecie, z taką wieloskalowością.
Mogłabyś dumać, która kropka→najbardziej Ty→Sądzę, że raczej jedna z dwóch obrzeżnych... 🙂
Mało jest ludzi, którzy potrafią tak dokładnie czytać moje sprzeczne niewiersze.
Czy śmiechem, czy pół serio... rozczulasz, a SyMy/szczęki - są obleczone żóto - błękitnym puchem, więc schowaj tego 'japończyka' - lśnieniem do dołu.
🫠mam w swojej galeryjce Oriona - trochę zakamuflowanego rozgwieżdżoną nocą Van Gogha, ale jest. Zastanowię się jutro, którą gwiazdką chciałabym być, ale coś mi się zdaje, że Ty chcesz zepchnąć mnie/obojętnie z której strony/, żebym była tą spadającą... z przyjemnością/bez względu na stronę, bo ona spełnia życzenia gdy ją człowiek w locie zobaczy, a w przestrzeni też miło pofikołkować.
Teraz idę spać, ale, jak napisam wyżej = zastanowię się jeszcze JuTrO🟡💌–;3)))~~~~~
5, pozdrawiam 😄🙂
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania