Od Sangwinika teraz - "Trochę spokoju"

Za dużo wymagam,

Swój spokój na później odkładam?

Wstaję z łóżka.

 

Płatków pełna miska,

Jakieś uczucie żołądek ściska?

Jeść coś trzeba.

 

Trochę czasu wolnego,

Może w "Tekkena" pogram nowego?

Zrobię co chcę.

 

Z taką myślą dzień się zaczyna,

Może spokój mi da nawet moja dziewczyna?

Naiwny jestem.

 

Proszę, niech każdy o mnie zapomni,

Poważnie spokój znajdę tylko na siłowni?

Dajcie żyć.

 

Mam dość bycia potrzebnym,

Czemu to taki ciężar być ludzi krewnym?

Niepotrzebnie się wkurzam.

 

Znowu przypadkowo się nakręciłem,

Czy aby na pewno już się uspokoiłem?

Odpalam "Tekkena".

 

Gry pomagają,

Czemu panie tego nie ogarniają?

Inne światy tak zwiedzam.

 

Puk puk, do drzwi mi się ktoś dobija,

Kur coś ze mnie wyjdzie i wszystkich pozabija.

Nie, nie myśl tak.

 

"Wnusiu potrzebuję to to i sramto,

Chodź szybko, czasu i tak masz zanadto"

W środku ogień się kotłuje.

 

Wróciłem, wszystko naprawione,

Kłykcie prawej dłoni szybko nastawione.

Ściana zebrała upust mej złości.

 

Teraz sobie siadam

Słuchawki na uszy zakładam

Obce mi krainy badam

Ignorantów nie pozdrawiam

Złe myśli na ziemi zostawiam

Ostrzegam. Jeśli ktoś mnie przebudzi,

To za szkody opętania furią nie odpowiadam.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania