Od środka
Spoglądam z głębi duszy
na zewnętrze
jasne,
połyskujące.
Chowane, by potem
je odkryć,
niby przypadkiem.
Ziemia się kręci.
Obraca, przewraca
pewność
w ciemność pod
oczami,
spowodowaną zmęczeniem.
Popękane usta
nie słyszą swoich słów.
Chcą włożyć w nie
sens,
tak, by ktoś
dał im
wody.
Uszy proszą, by
dźwięk
obrócił wszystko
w melodię spełnienia.
Kłótnie nie są
dla nich
dobre.
Ze środka widzę
niedoskonałości,
niedociągnięcia.
Ktoś się
pomylił,
źle uszyta bluzka.
Zaraz się
popruje.
Komentarze (8)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania