od tej hipokryzji można umrzeć
i nie ma znaczenia kim jesteś. i jak bardzo boli cię dupa. potem piszesz marne wypociny. władca much. i wszystko dookoła osrane dobrymi radami. trening debila uczyni cię wilkiem. wilczyca milczy dopóki oddycha a w jej oczach nigdy nie zobaczysz strachu. strach się bać bo jeden romantyczny wierszyk może uczynić cię świętą. jak zaiskrzy może i noc przyniesie zbawienie. oddal boże ode mnie stado hien. a niech kurwa łykają emocje słowa jak mleko. jeden nawet napisał mleko matki. niech ssie. może bóg w swej mądrości i prostocie zamieni je w wino. od którego zdechnie. ach chciał przemiany. więc przebrałam się za muzułmankę. jutro będę nowa. odklejona od chorych wypocin.
pokazałam jej zdjęcia z karnawału. gorące powietrze jeszcze mocniej rozgrzeszało nieustanny taniec ciał. może to były dusze czarne jak najgłębsza dolina piekła. a piekło nęci i do niczego cię nie zmusza. kto powiedział że będzie ci za gorąco. tutaj jest lód. czasem jakiś romantyk skrobie kilka miękkich wersów. pytam go czy w życiu też ma miękko. on sam nie wie, bo jeszcze się nie urodził albo nie obudził.
odpowiedziała że jezus nie lubi tańczyć ze stadem czarnoskórych kobiet a ja mam zostać sama i taka sama tańczyć dla niego.
ale co mam ubrać. może nago bo taką mnie stworzył. ponoć. bo już sama nie wiem gdzie jest bardziej nudno.
Komentarze (9)
U Ciebie też wesoło, ale o hipokryzję nie podejrzewam autora :)
Czy ty tego nie widzisz jak tutaj umiera życie
Marzena
coś umiera, to coś się urodzi, sarkazm nie zawodzi
dałam 5 za tekst, to też jest wymowne
pisze się hiena
"choćbyś nawet się zesrał, na scenie brawo będą bić tylko dla mnie"
Powiedziała Ewa Demarczyk do Jana Nowickiego.
Kurcze nie wiem dlaczego wciąż popełniam błędy ortograficzne 🙈 w szkole zawsze miałam dwie części ceny. Za ortografię 2, za treść i wiedzę 5. Dzięki poprawię
Dwie oceny*
dookoła
no i interpunkcja do zastanowienia... a ogólnie fajny tekst. z nerwem...
Ech interpunkcja, ortografia, gramatyka. Prawda jest taka że w szkole podstawowej nauczycielka polskiego powiedziała że jestem tuman. Miałam tylko marną 3. Ale coś tam pisałam. Szkoda że zginęły te moje zeszyciki. W szkole średniej okazało się że jestem wybitna. Czytałam dużo ale nigdy nie zajrzałam do żadnej lektury. To było takie stresujące czytać,, Lalkę". Większość obowiązkowych książek to gnioty i jeszcze nudne. Jedyne co mnie porwało to ,, Siłaczka". Może dlatego że moja kariera zawodowa jako nauczycielka miała podobny wymiar. :) i jeszcze to 44 Mickiewicza. Wymyśliłam teorię że facet po prostu miał gorszy dzień i się upił a durnowaty tłum uznał ten fakt za jakąś tajemnicę. No alkoholicy też mają swoje tajemnice, tak mi powiedział Marek Wawrzkiewicz:). Potem zmieniłam front. W końcu miałam dyplom technika odlewnik:)
Dosłownie szał dupy. Później chciałam na studia. No na chceniu się skończyło. Wygralo życie w biedzie i komunie. Jakoś nigdy nie należałam do tego świata. I go nie chciałam ale teraz jest inaczej i tylko to się liczy.
No i proszę Pomimo,że hipokryzja górą -to mamy tu trochę religijnych odniesień:
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania