od wczoraj do na zawsze
albo za wcześnie albo za późno
możesz udawać napoleona
poproś Witkacego żeby wypadł ze zdjęcia
liście są mniej słodkie od dymu
ślepy śnieg krzyżuje się na tacy
wbijaj gwoździe
im bardziej martwy tym bardziej żywy
spaceruj przez cudze urojenia
znajdziesz dzięcioła który wydziobie
oczy ze starej ikony
oślepi obraz boga żebyś mógł być
bardziej sobą w grze albo na krawędzi
kiedy przyjdą cię nawracać ukłoń się ładnie
oni i tak znajdą sposób
pokuta trwa tylko do śmierci
kiedy już umrzesz będziesz mógł żyć jak chcesz
nie miej im za złe
tak bardzo chcieliby się dziko pierdolić
a muszą chodzić po sznurze ascezy
w końcu znowu zaczną zabijać
wszyscy potrzebujemy czerwonej farby
Komentarze (4)
Mam ambiwalentne odczucia. Są momenty, które bardzo mi się podobają - w sumie cała druga i trzecia. Pierwsza mniej, a w trzeciej coś, co powinno być pazurem (dwuwers z pierdoleniem i ascezą), jakoś tu mi nie pasuje i psuje mi wydźwięk całości. I nie mam nic do wulgaryzmów, jako środków wyrazu. Po prostu tu mi się to nie komponuje. Dodatkowo razem z wersem poniżej bije nieco agresywnie, jak źle skrywana złość. Więc tak jak w pierwszym zdaniu mojego komentu ;).
Hm...zgrzyt celowy ? a dzika fizjologia to tylko dzika fizjologia ?
Herbert by pewnie miał pretensje ale kraść od najlepszych - nie nowina. :(
Hm.... nie rozumiem ???
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania