Oda do byłego
Wszelkich starań dziś dołożę
Abyś zginął śmiercią marną
Bowiem gdybyś tylko odszedł
Umarł byś ty nie na darmo
Możnaby cię spożytkować
Pociąć sprytnie na organy
Przydałbyś się choć raz w życiu
Komuś kto wciąż jest kochany
Nic nie wartą jesteś ścierą
Choć satynę wciąż udajesz
Powiedz mi naprawdę szczerze
Kim się z biegiem czasu stajesz?
Poćwiartować chcę cię strasznie
Patrzeć jak krew brudną tracisz
Mam nadzieję, że w przyszłości
Stracisz wszystkich dobrych braci
Uwierz i podziękuj Bogu
Że istnieje sąd okrutny
Bowiem powiem w innym razie
Gabriel grałby ci na lutni
Nic nie warty jesteś dla mnie
Tyś odbity na mym ksero
Tak jak śpiewał Panasewicz
Jesteś warty mniej niż zero
Bowiem powiem to nie żarty
Niech cię zeżrą wielkie małpy
Niech zabiją i zbezczeszczą
Niczym w Trzystu unicestwią
Życzę ci byś szczęścia nie znał
By zamknęły się twe wrota
Aby los twój był okropny
Jakby diabeł pluł w tarota
Krzyczysz tępą aparycją
Myślisz wciąż, że jesteś fajny
Powiem dziś ci całkiem szczerze
Iż przypadek twój jest skrajny
Życzę ci byś cierpiał wiecznie
By pod drzwiami twego domu
Co noc sterczał Raskolnikow
Byś się nachlał jodku bromu
Myślisz, że cię ktoś pokocha
Ty naiwna ludzka flądro
Pomyśl czasem nad czymś ważnym
Zamiast wiecznie kłapać mordą
Gdyby znał cię Dostojewski
Znów napisałby Idiotę
Gdyby znał cie Ryszard Peja
Prezentowałbyś chołotę...
Komentarze (1)
Nie do końca rozumiem, szczególnie w kontekście bardzo luźnego traktowania innych elementów klasycznej poezji, ekspresji emocjonalnej, która dla autora nie jest ani naturalna, ani tym bardziej nie jest obecnie obecna w życiu codziennym, by stosować manierę pisania wierszu stylizowanego na poezję, zamiast po prostu zadać sobie realny trud twórczy w otworzeniu się na własne doświadczenie, by potem można było przelać jego istotę na papier bez zbędnego nadymania się poprzez formę.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania