oda do czegoś tam
Och, Katarzyno
imię twe piętnaście
bo tyś za mendel cały
cierpiała ropiejące rany
Klęczę przed twym obliczem
bo raczyłaś mnie zauważyć
Swój wizerunek nieskalany
ujrzeniem sługi uniżonego splamiłaś
Choć słowa twe proste
prymitywne, sztampowe
banalne nawet rzec śmiem
Mimo tego, że bóstwem szlamu jesteś
Księżną, przenajświętszym sprawiedliwości sakramentem
To muszę ofiarę złożyć ci
zaprawdę wybacz mi
ale na twym światłym ołtarzu
już dawno płomyk żenady się tli
Komentarze (12)
Sztuka. Urzekło mnie, nie potrafię tego wyrazić. :')
Ale nie no, serio. Piknie.
♥
60secondsToDie I już jedyneczka poleciała :D
Haemophobia, ale chyba za tego typu wiersz "bekę" pisany na kolanie można dać niską ocenę, czy nie?:D
Neurotyk, jak się nie podoba, to można :D
60secondsToDie, beka słaba, więc, hmm.. nie oceniam XD
Neurotyk, nie starałam się zbytnio, więc to zrozumiałe :P
60secondsToDie , daruję, ale następnym razem postaraj się, bo satyra też jest godna, aby ją dopieścić :) Dziękuję, przepraszam, do widzenia :)
Neurotyk, jasne ;] Przepraszać za co nie ma. Dobranoc.
Fajne :)
Klasyka w wykonaniu 60 second :D
Podoba mi się już na wejściu. To zestawienie "oda do czegoś tam"... :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania