Oda do matury
Coraz więcej o tej maturze nawet na naszym opowi, dlatego postanowiłam dodać coś od siebie. Poczułam się jak Sienkiewicz piszący ku pokrzepieniu serc :D stwierdziłam bowiem, że gdyby nie ta cała "pompa" wokół matury- ubieranie się na galowo, wchodzenie z dowodem, wszędzie poważne miny- to byłoby zupełnie inaczej. Gdybyśmy mogli pisać ją w dresach, z pączkiem na ławce i gdyby wszędzie wokół nas nie panowały formalności, to poziom stresu zapewne byłby dużo niższy.
To już niedługo, już zaraz na bój idziemy
Do dyspozycji tylko czarne długopisy dostaniemy
Ściśnięci w niewygodnych, galowych strojach
Tak bardzo przecież niezbędnych przy wszelkich podbojach
Ach, maturo, zobacz - co z nami zrobiłaś
Beztroskich ludzi w kłębki nerwów zmieniłaś
Ciśnienie nam podwyższasz, sen z powiek spędzasz
Naszą silną wolę codziennie nadwyrężasz
Ale jesteś przecież tylko papieru kawałkiem
A my musimy obchodzić się z tobą jak z kurzym jajkiem
Presja otoczenia, nerwy, wszystkie przyjemności odkładamy na później
A, chrzanić to - podejdźmy do tego na luzie!
Wyobraźmy sobie, że siedzimy przed tobą w dresie
Obok herbatka, ciastko, zapominamy o stresie
Tworzymy własną rzeczywistość i nagle wyglądasz jakoś inaczej
Czyżby prościej - może mniej strasznie?
Pogadamy z tobą jak ze starym przyjacielem
Może takie podejście przywróci nam nadzieję
W siebie i swoje możliwości - jeden warunek sobie damy
I na luzie to zrobimy - zdamy!
Komentarze (13)
Piątka! ;D
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania