Oda do Artemidy

Czcigodna Artemido! Napełnij mnie siłą.

Niech ręka trzymająca łuk nie zadrży.

Niech oko wpatrzone w dzika nie zamknie się.

 

Bogini łowów, natchnij precyzją, żeby nie spudłować.

Spraw, żeby polowanie przyniosło zabitą zwierzynę.

Pozwól bezpiecznie wrócić do domu.

 

Świetle Księżyca, niech gwiazdy wskażą mi drogę.

Proszę w modlitwie, żeby nie zgubić się w lesie.

Rozkaż łani pokierować mnie bezpiecznie do celu.

 

Świecisz na niebie niczym złoto króla Midasa.

Jesteś cenniejsza, bo Twoim skarbem są puszcze.

Opiekujesz się drobną mrówką lub groźnym dzikiem.

 

Opiekunko roślinności, pomóż rolnikom na polu.

Opiekunko zwierząt, pomóż braciom polować.

Opiekunko płodności, pomóż synom dorosnąć.

 

Wysłuchaj jęków zranionego jelonka i uratuj go.

Obiecujemy nie krzywdzić bezbronnych i słabych.

Jednak musimy polować, żeby żyć.

Średnia ocena: 2.5  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • Sebastian Ch. wczoraj o 9:42
    "Czcigodna Artemido", tego sformułowania już dwukrotnie użyłeś w OWMB. Tak tylko wspominam.

    To bardziej oda do Artemidy, niż do myśliwych w sumie. Bawi mnie trochę taka... Upolityczniona bezczelność i ignorancja stereotypowego myśliwego. Wiem, że nie o tym miał być tekst, ale pomyśl sobie, ile jaj musi mieć i jaki deficyt samoświadomości posiadać taki myśliwy, żeby najpierw prosić boginię łowów, żeby mu kierowała strzałą, potem żeby kumpelę zabitej zmusiła do wyprowadzenia go z lasu, a na koniec jeszcze nawoływać o ratowanie jakiegoś rannego jelonka, którego pewnie sam skrzywdził xD

    Czym są "bezbronni i słabi" w kontekście łowów? Bo taka sarna nic myśliwym nie zrobiła, ogniem też raczej na zaczepkę nie odpowie. Czemu Artemida miałaby ratować jakiegoś jelonka na prośbę gości, którzy biegają z łukami i te jelonki odstrzeliwują? A "Jednak musimy polować i broń przed złem." brzmi jak zdanie wyrwane z tekstów Mar. Połowa o jednym, połowa o drugim, zmieniony czas, zmieniony ton, jak dwa zdania, które nagle połączono w jedno, bez ładu i składu.
  • Vampire Fangs wczoraj o 12:26
    Zmieniłem tekst. Poprawiłem ostatni wers, by był poprawny. Nie chcący wyszedł „potworek literacki”. Według mnie prawdziwy myśliwy zabija zwierzęta, żeby przeżyć. Myśliwi w wierszu chcą przekonać Artemidę, że nie skrzywdzą słabsze i bezbronne zwierzęta dla zabawy, tylko z potrzeby ich konsumpcji, by przeżyć. Natomiast ranny jelonek i jego pomoc ze strony bogini podkreśla jej dobroć dla zwierząt leśnych.
  • Sokrates wczoraj o 11:56
    "musimy polować i broń przed złem" -chyba miało być "bronić" (ostatni wers). Widzę niekonsekwencję między 1 i 3-cią zwrotką. Najpierw mierzysz do sarny a potem każesz jej prowadzić do domu? Poza tym wiersz ciekawy.
  • Vampire Fangs wczoraj o 12:26
    Poprawiłem ostatni wers, bo był bezsensu. Ponadto zmieniłem wskazane przez Ciebie niekonsekwencje. Myślę, że teraz wiersz jest lepszy. Miło mi, że stwierdziłeś, że wiersz jest ciekawy😉
  • Vampire Fangs wczoraj o 13:30
    Przemyślałem tytuł mojego wiersza i zmieniłem go na „Odę do Artemidy”.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania