oda do obrony
znowu ją poniosło, znowu zapłakała,
ona nie ma, ma inna, a ona by chciała
na dziko, na blisko, a nawet naprędce
oddać się, dogodzić tej szalonej chętce.
on podchodził, czarował, a później zostawił.
w końcu wyszło, że blaga, że tylko się bawił,
więc policja, w tle sądy i kara więzienia
za to, że mógł a nie wziął, choćby od niechcenia.
śmieszność z tego płynie, leje się strumieniem,
lecz czy można zabronić, by żart był płomieniem,
co wypala od środka raz ostatni może?
a inne niech wołają... chroń od tego Boże!
Komentarze (34)
Wreszcie jakieś odmienne tempo. Brawo
Dziękuję, Can.
Cała przyjemność po mojej stronie, Gafomanko.
Podoba mi się, jak balansujesz między dramatem a ironią. Niby lekki ton, a pod spodem temat granic, winy i odpowiedzialności. Zakończenie działa.
Chyba jedynie moment z policją i sądem mógłby być bardziej pokazany niż opowiedziany, ale całość broni się emocją.
Mona, miło czytać Twoje słowa... Dziękuję
To jest coooś. Balans o którym pisze Mona godny podziwu. A forma mistrzowska.
Dziękuję, Piliery, cieszy mnie Twoje zdanie...
Prawie równoznaczne z tym wersem;
Przyjdźcie do mnie bardzo proszę
Pójdę z każdym , nawet z jaskiniowcem
No cóż...
"że mógł a nie wziął"
Obrzydliwe, strasznie obrzydliwe...
Nie kłam, to nieładnie...
Zobacz jak ona wygląda
Obrzydliwe
o nim pseud, myślisz, że nie mógł...
Nie, nie chcę o tym myśleć -- obrzydliwe!
Drażnisz nie tłumaczysz - lubię.
Dziękuję...
Ćwiczenie rymowania z podstawówki, chociaż tam już lepiej piszą w starszych klasach, ale może ty też absolwent takiej wieczorowej...
A ty boże chroń nas od takiej częstochowskiej ramoty grafomańskiego kalwaryjskiego dziada.
Żenada!
Hmmm... irenka chyba nawet podstawówki nie skończyła, a może przesadzam, nauczanie początkowe pewnie ma zaliczone, schody w czwartej klasie, gdzie już posowieckie pomioty ani me, ani be... ale że towarzysze pomogli i przepchnęli dalej, to ''bogiem'' się poczuła... ''zdolna'' bestia xD
"Ecie-pecie wiecie rozumiecie
Drodzy przyjaciele
Trele i morele"
NO!
To wierszyk o skaczącej kozie 🙂 żeby kózka nie skłamała:)) rozbawiłaś mnie emocjonlanie czy to jakie kącik porad dla głupich bab
Co kto z tego wyciągnie, to jego... xD
Grafomanka chciałam się pośmiać ale wyszło jak zawsze 🙈🙂
dobrze ukazane że namiętność nie idzie w parze z rozsądkiem. Świetna puenta:" czy można zabronić, by żart był płomieniem, co wypala od środka raz ostatni może?"
Dziekuję, Sokrates, cieszę się, że oda przypadła Ci do gustu...
Grafomanka to ja dziękuję że mogłem poczytać coś ciekawego
Jeden wykrzyknik przy apostrofie — ''a inne niech wołają... chroń od tego Boże! '' — nie czyni tekstu odą 🙂.
Wiem, że wiesz, czym jest wołacz (chroń, Boże!).
Mimo wszystko, całość ma charakter satyryczny. Podoba mi się pomysł — parodia ody -:))
A dziękuję, Notopech, miło, że przeczytałeś i zostawiłeś słowo...
Grafomanka, piszę Odę dla Ciebie -:))
Notopech, zaczynam się bać... xD
Grafomanka, bez obaw, zobacz -:)
Rozpiętość różnorodności Twoich wierszy Grafomanka jest pięknie porażająca 😘
Jimmy, nie zawstydzaj mnie, ja się tylko wygłupiam... czasami bardziej xD
Grafomanka - wygłupiaj się, oj wygłupiaj 😎❤️
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania