Oda do peta
siedzę w goryczy
skupiony, rozluźniony
i na przemian
rzucam
teraz wdycham z czystego
z filtrem, metoda jak metoda
po jednym dziennie
nie daję rady
rzucam
pusty zasób, nie ma nic
a po jednym dziennie
ja już ostatnie miałem
i grosze też
siedzę w goryczy
skupiony, rozluźniony
i na przemian
rzucam
papierki mam i zwijam
z popiołów czarnymi paluchami wybieram
niedopałki
teraz wdycham z brudnego
rzucam
puste już wszystko
chodzę, chodzę i chodzę
wzbiera złość!
a może tak czarne zamienić na zielone?
siedzę w goryczy (szczęśliwy)
skupiony, rozluźniony
i na przemian
Komentarze (17)
Ech, jednotorowy interpretacyjne, ale przez to zrozumiały.
Taka makabreska komedyjna o słabej kondycji psychicznej, uwieńczona fajną zmianą na koniec.
Nie umiem wczuć się w problem, bo nigdy mnie nie dotyczył. Utwór z kategorii: ciekawostkowe.
Pozdrox
Dzięki za komentarz.
E taki wiersz to raczej na ścianie w wc na dworcu. Nieładny.
Nieładny powiadasz. Szanuję Twoje zdanie i pozdrawiam.
Mi tu nasunął się obraz z filmu „Dzień świstaka” , każde rzucenie niedopałka jakby cofa bohatera do puntu zero, puntu początkowego.
Ten tekst coś w sobie ma, moim zdaniem.
Dobry film - "Dzień świstaka". Z tym "punktem zero" dużo masz racji, rzucenie palenia to nie "hop-siup". Pozdrawiam.
Mam skojarzenia z hustawką. Raz człek po jednej, raz po drugiej, ale tak krótko, że trudno cokolwiek zmienić.
Pewnym wyjściem jest... zatrzymać się. No ale wtedy, człowiek się nie huśta. Coś za utratę czegoś. Jak to w życiu.
Pozdrawiam:)→4
Ciekawe skojarzenia. Pozdrawiam także.
Rzucanie papierosów, to jednak męczące...
Ale jest pozytyw, rzucić się da.
RebelMac ale przyjemność jedna odchodzi, jak żyć?
betti Normalnie żyć, tylko bez fajek. :)
Dosyć proste, ale całkiem niezłe
Dzięki za zaglądnięcie.
Po co rzucać, jak się lubi?
A wiersz niestandardowy.
I dobrze.
Po co rzucać? Chociażby dla zdrowia. :)
I tak zginiemy w zupie.
Lubię palić latem. Bardzo.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania