Oda do Potwora
Wielkiś mi uczyniła meksyk w domu moim,
Moja droga M, tym przybyciem swoim.
Pełno nas, a jakoby tylko jedno było,
Jedna maluczka M, a sąsiadów ubyło.
Tyś za wszytkich byś mówiła, za wszytkich śpiewała,
Wszystkie w domu kąciki za czymś słodkim byś przeszukała.
Nie dopuszczasz nigdy matce sie zregenerować,
Ani mi myśleniem, głowy zrelaksować.
To tego, to owego wdzięcznie zaczepiając,
I onym swym uciesznym śmiechem zabawiając.
Teraz wszytko umilkło, szczere pustki w domu,
Nie ma naszej M..... ,
..... śpi w drugim pokoju.
Z każdego kąta cisza człowieka ujmuje,
Ale spokojne, ona wróci...
... znów meksyk zgotuje.
AjLowju M.
Komentarze (6)
Zawsze dwie strony potrzebują regeneracji . Szczególnie kiedy nie umieją się zrozumieć z prostych ludzkich przyczyn .
To prawda :)
Bardzo ładny wiersz:) Pewnie ta M bardzo szczęśiwa... -->Daję 5<--
Mam taką nadzieję, że szczęśliwa. Chciałbym bardzo żeby była :) Dziękuję
Tekstozaur . Myślę jednak , że niezrozumienie kogoś wynika z braku świadomości . Nie tak łatwo mieć odpowiednią świadomość , kiedy samemu się jej szuka i nie widzi jej się , nie słyszy . Ból w takiej sytuacji jest straszny . Mam dla ciebie czerwone serduszko . Bez względu na wszystko .
Cudne 😆 i jakie prawdziwe
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania