Odbień
Muskałem dziś szybę, straciłem papilarność
na rzecz piasku, przesypanego w krwiozbieg.
Poparzyłem palce, stopy, język.
Nawadnia mnie słońce, schowane za ucho
cieplny kosmyk, jak ślad węgla w kamieniu.
Fundamentów nie stwierdzono.
Muskałem dziś szybę, straciłem papilarność
na rzecz piasku, przesypanego w krwiozbieg.
Poparzyłem palce, stopy, język.
Nawadnia mnie słońce, schowane za ucho
cieplny kosmyk, jak ślad węgla w kamieniu.
Fundamentów nie stwierdzono.
Komentarze (10)
Bardzo, bardzo dobry wiersz!
Erotyk?
Fundament osadził się w niebie. 😁
Spójne i było o czym pomarzyć. 😉
Cześć Wianeczek.
Utwór napisano pod wpływem substancji psychoaktywnych.
Czy Michael zamilkł? Milczenie Michaelów.
Jesteś autorem?
Wianeczek He he
Wianeczek, Nie, ale dobrze się wczuwam.
Tato co u ciebie, mama mówi, że nie odbierasz telefonu, to prawda?
Może geodeta się pomylił albo źle odmierzył...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania