Odchodzący
wskazówka powoli odmierza minuty
nikt nie wie kiedy się zatrzyma
upływający czas będzie wrogiem
jesteśmy uwięzieni w klepsydrze
piasek niczym kostucha życie odbierze
dbajmy o starszych gdyż pierwsi odejdą
pozostanie po nas drobny pyłek
kreda zapisująca czystą tablicę
zamilknie jak usta na wieki
ostatni oddech przypomina liść
spadający stanie się martwym
źrenice zamarzną i powieki opadną
niech płomyki rozświetlą mroki nocy
będziemy rodzinę i przyjaciół wspominać
za pozostałych porozmawiamy z Bogiem
każdy odejdzie niczym płatki śniegu wiosną
codziennie walczymy o miłość krzycząc
później nastanie cisza i podamy dłoń aniołowi
Komentarze (17)
Piękny ✨ (5)
Dziękuję😉
Zdaża Ci się czytać to co piszesz? Czy tak po prostu kiedy jakaś myśl Cię nachodzi to nie czekając wrzucasz ją tutaj? To co napisałeś jest zlepkiem przypadkowych spostrzeżeń i na siłę dorabianych metafor. Wszystko tylko po to żeby aż szumiało artyzmem. Pewnie jeszcze uzurpujesz sobie prawo nazywania tego sztuką.
Leżałem pogrążony w błogości
Rozpływałem się w fałszywych obrazach
Wtem coś mnie zaczęło wciągać
Próbowałem złapać się czego - przytrzymać
To budzik rozbrzmiał - wróg nocnej rozkoszy
Bezwzględnie, maszynowo osiągał cel
Rozpoczął kolejną miniaturę życia - dzień
Jak kiedyś z ludzkiej matni wyciągnięty
Tak teraz z nirwany, otworzyłem oczy
Wiem, że zamknę je dziś
Wiem, ze zamknę je kiedyś na zawsze.
Zwykły przerysowany opis pobudki.
Żadna sztuka.
Nie nazwałbym ten wiersz jako przykład super sztuki. Po prostu uważam, że ten utwór jest dobrze napisanym wierszem, który potrafi sam się obronić. Natomiast Ty „czepiasz” się na siłę budowy wiersza i mam wrażenie, że mi zazdrościsz, bo sam piszesz co najmniej średnio!
Vampire Fangs Abstrahując od wiersza, co ty masz z tą zazdrością? Każdy, kto cię skrytykuje od razu ci zazdrości? Uwierz mi, nie ma czego ci zazdrościć, a ty naprawdę oburzasz się jak przedszkolak.
"Wszystko tylko po to żeby aż szumiało artyzmem.
Pewnie jeszcze uzurpujesz sobie prawo nazywania tego sztuką."
Te dwa zdania nie powinny znaleźć się w merytorycznej recenzji.
Uderzają wprost w autora i nie odnoszą się do treści i formy utworu.
Vampire Fangs,
jeśli jest to wiersz, który potrafi sam się obronić, to go nie broń.
Siedź cicho, czytaj krytyków i krytykantów i spróbuj bezemocjonalnie niektóre zarzuty przemyśleć, a wnioski wykorzystać.
A tak przy okazji, to Swan Song ma rację...
Vampire Fangs No cóż... niechaj tak będzie. Jestem piekielnie zazdrosny o ten nazwijmy to utwór. Gdy to przeczytałem jedna myśl ogarnęła mój umysł - czemu pierwszy na to nie wpadłem??? Czepiać się na siłę mógłbym czegoś z duszą. Tego nie robię bo każdy głębszy przekaz jest wartościowy. Choćby do mnie akurat nie przemawiał. Co do moich prac... Nawet jeśli wzbijesz się na wyżyny to nie osiągniesz choćby ułamka mojej autokrytyki. Owszem publikuję ale nie po to by być docenionym. Tu nie ma czego doceniać. Z szacunku dla Wielkich nawet nie napisze komu do pięt sięgnąć nie potrafię. Nie godzien jestem zestawiać się w jednym zdaniu z przedstawicielami prawdziwej sztuki. Prace moje mają cel - przez niedoskonałość pokazać kierunek i zachęcić do refleksji. Forma może kiedyś stanie się lepsza ale w zadufaniu i z pragnieniem aplauzu spadnę na dno. Nie chcę gwiazdek, pragnę kierunku. Gdybyś podobnie myślał... niestety, jest jak jest. Powodzenia w dąsach.
Pozdrawiam
Grisza Czytam czasem te wulgarne opinie i zastanawiam się dlaczego moja przykuła Twoją szczególną uwagę. Może dlatego, że godzi akurat w coś co jest Ci bliskie? Oczywiście każdego cenię ale ten Autor naraził mi się już wcześniej swoją arogancją. Nie trafiają do niego merytoryczne argumenty a język jakim przemawia postarałem się tu odzwierciedlić.
Vampire Fangs A jeszcze jedno. Rozbawił mnie Twój wykrzyknik. Taki przedszkolny przytupasek - "ty sam jesteś gupi! O!".
Pan W Kapeluszu, już wyjaśniam.
Przykuła właśnie dlatego, że nie była wulgarna - z takimi w ogóle nie dyskutuję.
A odezwałem się nie po to, żeby bronić wiersza, bo jaki jest każdy widzi (no może oprócz autora), ale dlatego, że trzeba na niego spojrzeć w kontekście dwóch poprzednich publikacji VF i dyskusji pod nimi. Najwyraźniej VF to wszystko przemyślał i zamieścił coś, co nie szokuje, nie obraża itd., tylko nadaje się do oceny. Takiej, czy innej...
Nie orientuję się w waszych relacjach, ale faktycznie z Twoich powyższych wpisów wyziera niechęć do niego. W efekcie jedynym neutralnym zdaniem odnoszącym się do wiersza jest "To co napisałeś jest zlepkiem przypadkowych spostrzeżeń i na siłę dorabianych metafor.". Reszta to wycieczki osobiste, które niczemu nie służą.
Dotyczy to również słów skierowanych do mnie: "Może dlatego, że godzi akurat w coś co jest Ci bliskie?". Przypuszczenie całkowicie nieuprawnione.
Na koniec nieśmiało zasugeruję zakup dobrego słownika ortograficznego.
Grisza Przejrzałem Twoje prace. Faktycznie zupełnie niepotrzebnie postawiłem to pytanie. Wybacz. Moj opinia też istotnie wykroczyła poza to co konieczne. Wdałem się w rozmowę w której nie miałem ochoty uczestniczyć. Niech to będzie dla mnie nauczką. Sugestię zakupu słownika potraktuję jako kuksaniec który trzeba znieść w godności.
Pozdrawiam.
Pan W Kapeluszu,
każdemu może się zdażyć... upsss: zdarzyć :))
Również pozdrawiam.
Grisza doceniam sarkazm. Wyszyscy wiemy jak to było ;)
Pan W Kapeluszu
Już taki jestem, zimny drań... i co gorsza - dobrze mi z tem...
Bez dwóch zdań ;))
Dobrze odzwierciedla nastrój odchodzenia i pożegnania z życiem
Dziękuję. To był cel mojego wiersza😉
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania