Odchodzenie od zmysłów
Skrzeki pterodaktyli słyszę
niebo przyciska głowę
jak ciężka pokrywka
a ulice mych myśli
wiodą wprost do odchłani
Tam spokój, tam cisza
co sięga mnie samej
w środku coś pęka
a ciało murami celi jeszcze
poczekam by stanąć
naprzeciw siebie w obnażeniu
Komentarze (3)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania