odcięta pępowina
wyrwany nocą
od drzwi dębowych i ścian bielonych
od ciepłych dłoni i mleka
dzisiaj kraty w oknie i okruch nieba
spoglądam w lustro
szukam ciebie
stołu i talerza
matko miałaś syna
dom pogarbiony ciężko oddycha
ciebie tam nie ma
zamknęłaś życie na żelazną zasuwę
odeszłaś
woda zabrała dom do domu
dożywocie podejmie drogę do wybaczenia
Komentarze (56)
Bardzo smutny wiersz, rachunek sumienia i żal za grzechy. Najtrudniej wybaczyć sobie.
Smutny ale realny obraz odchodzenia. Pozdrawiam
Tak to jest, gdy się odchodzi, gdy ktoś odchodzi. Smutno, po prostu.
Grzegory, nie wiedziałam, że Ty wierszowaty!
To jest bardzo dobry wiersz (szczególnie początek mi się podoba) z fatalnym zapisem, który psuje wrażenie.
Tjeri on się uczy, a jak uczy to odlatuje, a jak odlatuje to spadochronu zapomina... dobrze, że ostanio tylko dronami ha, ha
Akwadar, jeśli to odlot, to naprawdę dobry...
Życzyłabym sobie takich. Ale ja to tylko patrolowo, wiadomo. Po cichutku i z powrotem na wieżę ?.
Tjeri wszyscy sobie życzymy. Godna pochwaly strategia ;)
Tjeri zasmuciłaś mnie okrutnie. U mężczyzny liczy się, nie jak zaczyna, ale jak kończy. Mam prośbę o wskazanie gdzie zapis krzyczy. Ucałuję gałązki twe za naprawienie mnie.
Akwadar ty nie podskakuj tak hihihi
Grzegory bo co?! ha, ha, ha
Chyba skrzdełka ucałujesz Płomykówce ;)
Grzegory :))
Pierwsze co negatywnie rzuca się w uszy, to kropki na końcu wersów. Koniec "linijki" i tak wymusza zatrzymanie, a dodatkowa kropka tnie frazy, sprawiając, że myśli brzmią jak urwane. Coś jak strzały z karabinu. Więc tak naprawdę, niezbyt przystaje do treści sposób, w jaki zastosowałeś interpunkcję. Jeśli chcesz ją zostawić, to trzeba by zająć się kropkami (może dałoby się z części zrezygnować) i zmienić nieco wersy - w sensie, żeby nie kończyły się zawsze końcu zdania, tak jakbyś to powiedział prozą.
Można by wprowadzić jeszcze kilka poprawek (związanych z wyrażeniami poetycko wytartymi - np. wywalić "pęknięte" przy lustrze), ale to już kosmetyka.
Dla eksperymentu proponuję całkowicie z interpunkcji zrezygnować. Mam wrażenie, że wtedy łatwiej ułożyć myśli.
Tjeri pazurem go, Płomykówko, Pazurem! Nie zaszkodzi mu hi, hi :)
Akwadar... ja z tych co tylko kłapać dziobem potrafią :D
Tjeri dobra, użyj szpona i nie żałuj se hi, hi
Tjeri zrezygnowałem z interpunkcji i z pęknięcia.
Akwadar nakopał ci ktoś w majtory?
Grzegory a Tobie?
Paczaj Grzesiu, poszła sobie sówka :(
Grzegory od razu lepiej! Jeszcze dwie kropy się ostały.
Przesunęłabym jeszcze o wers niżej "stołu i talerza"
I wykasowałabym "tylko" przy "ciebie tam nie ma.
Akwadar ha! Sówka czyha za meblościanką!
Tjeri no to Grzesiu się mnie przestraszyl i uciekl ha, ha, ha
Tjeri uważaj na pająki ;)
Grzegory jeszcze coś mi zgrzyta w puencie, ale nie mam pomysła.
Ale i tak zacnie już to wygląda. Pisałeś już kiedyś wierszydła?
Akwadar, toć to samo białko!
Tjeri dziekuję i cmokam w skrzydełka Szanownej Sowy.
Tjeri ale mogą za obraz wciągnać ;)
Grzesiu przecie ty pilot, a nie wierszokleta hi, hi
Tjeri jam osesek na tej niwie. Przezywano mnie trollem, więc się wkurwił.m i pokazałem, żem Opowijczyk z krwi i kości
Akwadar, oby to był portret! Dziurki w łoczkach i te sprawy...
Akwadar a może napiszę o samolocie jakiś pean?
Grzegory, to naprawdę nieźle Ci wyszło. Nie wygląda to na "pierwszy raz", że się tak niezgrabnie wyrażę.
Tjeri jak on zacznie tutaj tak publikować jak lata, to będzie sie dzialo!
Akwadar, serio z tym lataniem? Poza moim żywotem sowy, jednak latania się boję, mimo, że często mi się latanie śni ?
Tjeri serio, serio... cud że jeszcze żyjemy ha, ha, ha
Akwadar :))
Dobra, to nazachwycali się, to teraz ja.
Cholera, bardzo dobry wiersz wyszedł :(
Przy pomocy naszej Mądrej Głowy Sowy hihihi
Bez wiersza i Sowa nic by nie zrobiła, choć znam jej możliwości.
Zmiany były minimalne. W zasadzie jeno interpunkcja. Nie chcę słodzić więcej, ale nie wiem, czy to nie jest najlepszy debiut jaki czytałam. Jeśli to debiut faktycznie, bom nieufna ?.
Wychlał łyskacza i nawet mu wyszło.
Dla mnie jest trochę zbyt dosłownie, ale dobrze.
No i z tą matką i synem wydaje mi się nieco egzaltowane.
Grzegory→Gregorian ładny wiersz wyśpiewał. Pierwsza najbardziej ze wszystkich→zdaniem mym:)↔Pozdrawiam:)→5
Sam nie wiem jak to się stało. Ale ci powiem trzeba oliwić swoje zwoje hihihi
Grzegory→Ale nie przoliwić, bo mi róża chińska zmarniała, chociaż stała skośnie:)
Dekaos Dondi wszystko z umiarem trzeba i oliwę dobrą hihihi
Dooobry. Marnujesz się na tym trolowaniu :-)
Najbardziej "woda zabrała dom do domu".
Na to nigdy nie jest się gotowym.
Pozdrawiam.
Czy marnowanie? Troll też człowiek. Pokochaj trolla inaczej hihihi
Grzegory Taki troll to wisz... Misio. Buziaki.
JamCi byle kto nie może być trollem ;)
Akwadar noooo porządnym na pewno nie :-)
JamCi na tę okoliczność nie myję dzisiaj pyska hihihi
Grzegory hahhah jak ja dotknęłam Mistrza mojego ręką prawą, tom sobie postanowiła nie myć jej do końca żywota mego. Ale... Tego... złamłam się, śmierdząca łapa nie teges.
JamCi hihihi
Grzegory no cóż, smrodek weryfikuje porywy serca :-)
Są trolle z klasą i jeno z dzwonkiem:)
o tototooto Dekaos my jesteśmy nie tylko z klasą, ale i z po dzwonku
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania