odczynianie czerni

"Człowiek, który potrafi druzgotać iluzje jest zarazem bestią i powodzią. Iluzje są tym dla duszy, czym atmosfera dla planety." - Virginia Woolf

 

nie szarp mi oddechu

gdy smakuję ozon

po burzy niech wypełnia

przestrzeń pod żebrami

rozpłynie się łagodnie

jak człowiek w ramionach

 

i siedem barw po deszczu

pomiędzy kroplami

uczepionymi liści

dopóki nie spadną

 

oszczędź

oszczędź pastele -

strugami na ciele…

 

tamy stawiam przed czernie

choćby zwódź miast zalać

mrokiem który przez skórę

wprost do płuc i w krwiobieg

 

niech róż i błękit rzeką

niech tonę w odcieniach

 

i cała w pokuszeniu

z tęczowej palety

zbławatnię każdy zwiastun

przejaśnień ociepleń

wiotkim muśnięciem dłoni

pozamieniam w kwiaty

Średnia ocena: 3.8  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Dusza_boli godzinę temu
    Piekny...
    Czytając, czuję jednocześnie powódź i spokój. To wiersz, który nie pozwala odetchnąć powierzchownie, każe smakować powietrze po burzy, patrzeć na świat przez filtr tęczy, zatrzymać się w chwili czułości i zachwytu.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania