oddałam serce za spokój
nie wiem znów
ponownie udaję się na
wojnę
lecz broni nie mam
nie mam
może serce sprzedam?
i tak chyba będzie łatwiej
dla wszystkich dogodniej
kiedy schowam emocje
a lepiej
oddam jako promocję
wraz z czerwonym sercem
Inni wciąż strzelają
głośniej niż mój głos
schowam więc i go
ściszę razy sto
nie umiem się schować
opadam na kolana
i klęczę przed trupami
do samego rana
i słucham twoich żali
chociaż więcej moich
niewypowiedzianych
tych, co się ich boisz
lecz ja nie nalegam
i klęczę przed tobą
tą marną postacią
nie mogę być sobą
odchodzisz w zapomnienie
sprzedałam ci serce
i moje marzenie
odejdzie jak to
przewlekłe spojrzenie
i może wtedy będę w końcu wolna
zmienić to, w czym trwam
być bez serca zdolna
bo je już oddałam
w przepaść wyrzuciłam
i razem z nadzieją
milczeniem uwieńczyłam
nie wiem, nie potrafię
schować się przed nocą
znikłam chwilę temu
z tą poranną rosą
wraz ze mną perspektywy
choć wciąż jesteś żywy
i jest pocieszeniem
że one już nie wrócą
wraz z tobą raz kolejny
w przepaść się nie rzucą
Komentarze (9)
"schowam więc i go" - tu troszkę mi to nie pasuje, ale wiem, że było potrzebne do rymu, więc się nie czepiam. Oprócz tego dwa słowa - 1) wow, 2) pięć
Dziękuję :D
Za 3 też dzięki, ale poproszę do tego komentarz z uzasadnieniem :)
Jak dostaniesz, to będzie sukces
candy Chyba nie mam na co liczyć :( A już myślałam, że się dowiem czegoś pożytecznego, z czego będę mogła jakieś wnioski wyciągnąć, a tu nic :') Poddaje w wątpliwość, czy ta osoba wiedziała w ogóle za co tę ocenę daje.
Bardzo mi się podoba, oczywiście 5 :D
Dziękuję :)
Mam wrażenie, że ostatecznie podmiot liryczny ani nie ma serca, ani wymarzonego spokoju - a przynajmniej nie do końca ma to, na co liczył. Ale wiersz mi się podoba tak czy inaczej, 5. ;)
Jak o tym wspomniałaś, to uświadomiłam sobie, że rzeczywiście coś w tym jest xD Dziękuję :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania