Oddałaś im wszystko
Byłaś przy nich. Zawsze.
Poświęciłaś dla nich wszystko, co miałaś
i to, czego nie miałaś, też im oddałaś.
Swoje zdrowie, swój czas, swoje serce,
a one nie patrzyły na twoje spracowane ręce.
Dałaś ostatnią kromkę chleba, by głodne nie chodziły,
choć twoje myśli po brzuchu twym błądziły.
Patrzyłaś, jak dorastają
i życie po swojemu układają.
Nadszedł czas na ich własne gniazdo,
a ty patrzyłaś, jak opuszczają swoje miasto.
Lata mijały - żadne nie wróciło.
Na twą jesień - jedno się znalazło.
Patrzyło na ciebie z łezką w oku,
bo wiedziało, ile w twoim życiu było półmroku.
Zostało do twej zimy
i obiecało: Za ciebie się wszyscy pomodlimy.
Komentarze (3)
Jak dla mnie bardzo dobry pomysł na wiersz i ciekawa realizacja, jednak czegoś innego oczekiwałam od stylu w jakim został napisany tekst. Zdarzają się rymy częstochowskie,
"Miałaś-oddałaś", czy "chodziły- błądziły". Szczerze powiedziawszy, wersu z błądzącymi po brzuchu myślami kompletnie nie rozumiem. Nie wiem, o co może tam chodzić. Wygląda to tak, jakby wiersz na chwilę gubił logiczny wątek i szybko musiałaś napisać jakieś zdanie aby czymś zapełnić pustą lukę, a więc dobrałaś rym na siłę, aby było.
Popracowałabym nad tym tekstem, przyjrzała mu się, może schowała do szuflady, niech poleży, ostygnie :)
W tym fragmencie rymy są aa
"Dałaś ostatnią kromkę chleba, by głodne nie chodziły,
choć twoje myśli po brzuchu twym błądziły."
Natomiast w innym aba:
"a ty patrzyłaś, jak opuszczają swoje miasto.
Lata mijały - żadne nie wróciło.
Na twą jesień - jedno się znalazło."
Fajne byłoby to, gdyby był w tym jakiś zamysł i różny układ rymów pojawił się jeszcze kiedyś w wierszu, natomiast nie pojawia się już nigdzie i daje to wrażanie nieprzemyślanego do końca napisania, aby wiersz był wierszem.
Na razie dam 3, ale myślę, że po dopracowaniu może wyjść z tego coś fajnego :)
Pozdrawiam! :)
Już śpieszę z tłumaczeniem myśli "błądzących" po brzuchu... Chodziło mi o to, że oddała ostatnią kromkę chleba, choć sama była bardzo głodna. Myślałam, że to dobry pomysł, no bo kiedy się myśli o brzuchu, jak nie wtedy, kiedy jest się głodnym. Najwyraźniej muszę to jeszcze raz przemyśleć. Dziękuje za wszystkie rady. Na pewno je uwzględnie przy kolejnym wierszu ;) Pozdrawiam :)
Wiem, że oddała ostatnią kromkę chleba i był głodna. Domyśliłam się... Choć myśli krążące po brzuchu z głodu... jakoś mi tu nie pasują :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania