Oddam darmo, w godzinę czarną

Życie mnie prześladuje.

Czepiło się dekad pięć ponad

jak rzep psiego ogona,

jak wracającego tatę, zbóje.

 

Nie dali mi ochrony,

więc ta uparta przybłęda,

bezkarnie za mną się szwenda

i podgląda mi żony.

 

Pocę się ciągle ze strachu,

ze gdyby niebo o mnie,

zechciało się upomnieć

- narobi mi tam obciachu.

 

By nie mieć przechlapane,

dam, jak przyda się komu.

Na próbę, dostarczę do domu

I odejdę z nim ranem.

Średnia ocena: 3.8  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Szpilka 7 miesięcy temu
    Z nutką goryczy, ale i przymrużeniem oka, jestem pod wrażeniem, piątak 👍🙂 Jedynkę pewnie jakiś zawistnik postawił, nie warto się przejmować.
  • ireneo 7 miesięcy temu
    :) Witam i tutaj. A jedynka... jednak postawił. Dzięki za piątaka i przyjmij szóstkę za trafne odczytywanie nastrojów:)
  • piliery 7 miesięcy temu
    Zabawne , fajne i dobrze poskładane. :) 5

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania