oddechy
mam cię
na wyciągnięcie zdań
nad głowami krążą nagie słowa
zrzuciły już uprzejmości
pozawieszały słodycz na ścianach
jak przemijające portrety
mam cię
na wyciągnięcie dłoni
która chce zasnąć
kurczliwie lgnie do napiętego ciała
odwraca nagle palce
a powietrze prawie przezroczyste
klarowne
nie wiedziałam że oddechy mogą być
tak lekkie
Komentarze (1)
Bardzo dobry wiersz. Subtelny, intymny i napisany z ogromnym wyczuciem — bez jednego zbędnego słowa. A „mam cię na wyciągnięcie zdań” jest po prostu znakomite. Pięknie napisane.
Fotel się przydaje. Tym bardziej że takich duchowych transfuzji nie można aplikować sobie na stojąco. 😉*****
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania