Odejdź, pan, od tych drzwi

Ten poeta wciąż czatuje mi pod drzwiami,

puka, dzwoni, jakby trupa zbudzić chciał.

Przy tym wszystkim obstawiony prezentami,

bom blachara, no i dla mnie jest ten wał.

 

Ciągle myśli, że otworzę, sprzedam cnotę,

za wierszyki, za kluczyki, nośny szpan.

A ja wstaję, wpadam w ciuchy i w robotę

idę śmiało, mnie nie kupi żaden ''pan''.

 

Bo ja jestem, proszę pana, sobie panią,

może skromnie, ale godnie wchodzę w dzień.

Niech pan spada i nie nudzi mnie tą manią,

niech po prostu pan odejdzie wreszcie w cień.

Średnia ocena: 2.8  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (10)

  • Grisza godzinę temu
    Oj tam, oj tam... Nie mogłem zasnąć po prostu i tak mnie jakoś naszło... 😉
    Miało być o wietrze, a wyszło jak zawsze. 😂
    Miłego dnia 🙂
  • Grafomanka godzinę temu
    No, ''wyszło jak zawsze'', samo wyszło i samo wpadło...
  • RGorecki godzinę temu
    haha dobre!
  • Grafomanka godzinę temu
    A dziękuję...
  • JagVetInte godzinę temu
    Ha ha, uśmiech w poniedziałek 🙂 chwytliwe, kąśliwe, dobre 👌
  • Grafomanka
    To tylko zabawa... bawimy się z Griszą, że on mnie atakuje, a ja się bronię... mocno bronię xD
  • Grisza
    ...a potem stawiamy sobie 🌟🌟🌟🌟🌟...
  • JagVetInte
    Grafomanka aaaaaa, to odpowiedź na "prognoza pogody"? Najs
  • Grafomanka
    Dokładnie, takie tam poniedziałkowe rozleniwienie po niedzieli... xD
  • Grafomanka
    no ba, musimy, przecież nikt inny nam nie postawi... xD

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania