Odeszłaś
Czarna melancholia,
zgrzytania i drgania.
Dokąd tak biegniesz?
Daleko, ach – jak daleko,
rozprzestrzenia się otchłań.
Wodzą szeroko otwarte oczy,
ból przeistacza się w opary.
Ruchy niedbale kołysane przez ciało.
Uśmiech wykrzywia się w grymas.
Już z daleka cienie oplatają umysły.
Wzrok nie dostrzega szczegółów.
Dokąd tak biegniesz?
Oddech, to tylko kolejny problem.
Postać zabiera szklany podmuch.
Nie sposób rozpoznać tych odbić.
Zapada zmrok, mroczności nie równy.
Uciążliwa cisza gaśnie na jawie.
Dokąd, dokąd...
Komentarze (5)
Cudowne!
Ps. Dawno cię nie było:)
Taki kaprys, który skłonił mnie do tego, aby się uaktywnić. Na jak długo? Tego nikt nie wie. Ale witam się z tobą i dziękuję za odwiedzenie tych kilka bazgrołów. ;D
Nie ma sprawy u ciebie zawsze miło
Dokąd, dokąd biegniesz gdy wszystko ucieka? Wszyscy lecimy gdzieś i to gdzieś jest kluczowe. 5 ;)
Aaa aaa nie czytaj tego, bo aż mi trochę głupio, nie ta liga, nie ten poziom. A jak wiesz, cenie sobie twoje teksty, a to to to... Ale dziękuję, skromnie, wiersze to nie moja specjalność. Chociaż coś tam czasem skrobnę.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania