Odgłosy dojrzewania
Nie dotykaj, zbyt delikatuśny
jest ten nerw, kruche tło.
Idziemy pod prąd, zupełnie "ej opaki",
gdzie milczenie znaczy to samo co szkło.
Zamiast krzyczeć, wolę po prostu kochać "mhy"
chwilę ciszy, co nie zna łez.
Lecz ten stan to licznik w aucie – z lat młodości krzyk "złoty pięćdziesiąt!", gdy pędzimy 150 na zakręcie bez trzymanki.
Kochciaj albo nie – bo ja kochciam albo nie. Uf....- Uf..... niech się zmieni.
Wręczę kwiecie: stokrotki w wyliczance, słoneczniki dwuistości znaczeń i lilak pospolity w prostocie – razem,
bo płatki mają swój szept i głos.
Odczytaj ich i wiersza mowę,
zanim rozdzieli nas los.
Komentarze (4)
"słoneczniki dwuistości znaczeń" O_O; "Kochciaj" - paskudna hybryda; :(
Teraz już nie ma hybrydy 🤣
Powiedzenie "chłopaki nie płaczą" przy zmianie na "opaki" - nabiera nowego sensu.
Powiedzenie "Kochciaj albo nie" urzeka, a delikatne zakończenie "bo płatki mają swój szept i głos. Odczytaj ich i wiersza mowę," takie delikatne też przekonuje.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania