Odjazd

[Trzymaj linię.]

 

Głośnik charczy nazwę miasta.

Ona stoi na żółtej linii.

Bilet miękki od potu na zagięciu.

W portfelu drugi – obce miasto, wczorajsza godzina.

Widziała. Nie pyta.

Trzyma moją rękawiczkę w dwóch palcach.

Podchodzi do kosza. Wrzuca ją. Nie patrzy.

Dwa – tablica odjazdów miga.

Dwa – kciuk na szkle. Blokada.

Cztery – rwę wczorajszy. Za późno. Za głośno.

Pociąg wjeżdża. Podmuch robi mnie flagą. Kierunek widać.

Drzwi syczą.

Ona znika za słupem.

Połówka biletu zostaje w palcach – drży do końca peronu.

Średnia ocena: 4.5  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (13)

  • Pulinaaa godzinę temu
    Czy ja znajdziesz?
  • NinjaC godzinę temu
    Przejdę się po peronie ;)
  • Pulinaaa godzinę temu
    NinjaC patrz uwaznie:)
  • Mona Demona godzinę temu
    'Drży do końca peronu’ i ta ‘rękawiczka w dwóch palcach’ — świetne obrazy.
    Rytmicznie. Filmowo. Gęsto. Przypomina mi Sin City✌️
  • NinjaC godzinę temu
    Mona - trafione.
    Rękawiczka trzyma.
    Peron drży.
    Sin City - lubię ten chłód.
  • najmniejsza godzinę temu
    Ciekawie ...
  • NinjaC
    Nie wierzę, że to koniec 😅
  • Wianeczek
    W ciepłym kraju rękawiczki do kosza! Pokrętny obrazek i zmyłka. Kokieteria dla czytelnika 😆
  • NinjaC
    Podsuwam trop i uciekam za słup.
  • JagVetInte
    Niby SIn City, ale też trochę klimat retrospekcji z "Dwunastu Małp" się przechyla.

    Dobre pożegnanie.
  • NinjaC
    "12 Małp" siedzi, bo to wczoraj nie odpuszcza.
  • JagVetInte
    NinjaC Wczoraj ma moc. Często większą niż dziś.
  • NinjaC
    JagVetInte, masz rację. Wczoraj jest uparte- dziś tylko robi za przykrywkę.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania