Odłamki słońca

Nie płacz. Szare odłamki

słońca wbijają się w błony

oczu niebieskich.

Szpony mroku pajęczyną lodu

cicho dzwonią na wietrze

błagają suche cienkie ręce

o strumyk wody chleba kawałek

lecz woda brudna czarna

chleb spleśniały czerstwy

włosy rozwiane na mrozie

palce skrwawione

przez druty przedostać się chcieli

kolczaste lecz prąd ich

odrzucił zranił zabrał

nadzieję i śmiech

pod kołami pociągów czarnych

giną giną stworzenia

już niepodobne do ludzi

wcale

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania