Odległościowa przepadlina
Cały wspólny czas
spędzony na pleceniu niewidzialnej nici.
Cały wspólny czas
spędzony na przędzeniu wytrzymałego włókna.
Cały wspólny czas
spędzony na przemywaniu skaleczeń.
Cały wspólny czas,
poszedł na marne...
Teraz kiedy niciane warkocze ciągną się kilometrami.
Z miejsca w miejsce.
Po jednej stronie kobieta, po drugiej mężczyzna.
Tyle wspólnej pracy,
zmarnowało się...
Dwie osoby;
w dwóch różnych miejscach.
Rozciągają między sobą nitkę,
nieświadomi powodują jej pęknięcie.
Pasmo miłości zostało okrutnie naciągnięte
nad tysiącami mil dzielących parę bliskich sobie ludzi.
Nie zawsze te miłosne nici wytrzymują odległościowe przepadliny.
Komentarze (6)
Nie zawsze, lecz jeżeli im się uda, nić stanie się silna, twarda, a splot mocny niczym stal :) ode mnie 5
Dzięki Chris :) Oczywiście, masz rację. Bardzo mądre stwierdzenie :D
Pięknie przedstawione.
Dziękuję ^-^
Sam początek podobał mi się najbardziej. Wyglądało to tak, jakby jakaś osoba, której dotyczy owe wydarzenie siedząca w fotelu po prostu mówiła. Przerwy między zwrotkami - większa przerwa między słowami. Smutek, żal, że nie naprawiło się tego, że nie można powrócić. Bolesna prawda, z którą już czas się pogodzić i żyć szczęśliwie.
Przygnębiający wiersz o końcu miłości.
Daję 5 :)
Piękny komentarz, bardzo dziękuję :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania