Poprzednie częściodlotowi

odlotowi

zaciągam się dniem

co przeze mnie mknie

napełniony powietrzem

dławię się promieniami słońca

 

wypuszczam dym w płucach młyn

ciepło dzisiaj blaski cienie

 

przenikają przestrzeń

pod chmurą gołębie

 

w eterze błądzą ciała

ziemskie i niebieskie

 

rozlała się droga mleczna

w jednym kosmosie

 

biegniemy dzięki grawitacji

nastawieni przeciwko wojnie

 

co pozostawia nas na miejscu zdarzeń

niewyjaśnione siły miłości

każą szukać kości

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Aeliora wczoraj o 18:04

    Bardzo dobry wiersz

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania