odnawialny żal

z czasem częściej sięgam do zaduszków

zanim rozeszły się nasze oczy

z czymś wymienialnym na gesty i słowa

do odszumowania na wietrze

ledwo wiążącym koniec z końcem

 

i nieodczytana w porę gra

zaczyna się lepić do dłoni

z zachowaną na szczęście

pierwszą ćwierćdolarówką

i kobiety atakującej packą muchy

z przechodzącej chwili

 

po której może powtarzać nas deszcz

Średnia ocena: 3.4  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Nuria 08.09.2021
    Świetny utwór! 5 !
  • laura123 08.09.2021
    Mam dylemat, bo pierwsza strofa mówi o rozstaniu z kimś ważnym, druga natomiast o kobiecie, ktora jest obok peela, czyli chodzi o dwie różne kobiety. Być może w pierwszej strofie chodzi o matkę, stąd zaduszki... i ten odnawialny żal?
  • laura123 08.09.2021
    "przechodząca chwila
    po której może powtarzać nas deszcz" - to jest wyjątkowo piękna metafora. Gratuluję!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania