odnawialny żal
z czasem częściej sięgam do zaduszków
zanim rozeszły się nasze oczy
z czymś wymienialnym na gesty i słowa
do odszumowania na wietrze
ledwo wiążącym koniec z końcem
i nieodczytana w porę gra
zaczyna się lepić do dłoni
z zachowaną na szczęście
pierwszą ćwierćdolarówką
i kobiety atakującej packą muchy
z przechodzącej chwili
po której może powtarzać nas deszcz
Komentarze (3)
Świetny utwór! 5 !
Mam dylemat, bo pierwsza strofa mówi o rozstaniu z kimś ważnym, druga natomiast o kobiecie, ktora jest obok peela, czyli chodzi o dwie różne kobiety. Być może w pierwszej strofie chodzi o matkę, stąd zaduszki... i ten odnawialny żal?
"przechodząca chwila
po której może powtarzać nas deszcz" - to jest wyjątkowo piękna metafora. Gratuluję!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania