,
,Autor: SzudraczCzytano 285 razyData dodania: 07.07.2017
Średnia ocena: 5.0 Głosów: 3
Zaloguj się, aby ocenić15
Kiedyś na czarno- białym ekranie pojawiał się napis przepraszamy za usterki. I czekało się dosyć długo na wznowienie programu. Konak oderwał się od macierzystej ściany i wylądował jako bezdomny w ograniczonym obszarze. Pozdrawiam
pasja konaki, a ja ''jestem odpadem atomowym''.
Zwrotka ostatnia dobitna i prawdziwa. Wiersz ogólnie spoko i bardzo w twoim stylu. 5
Panie wyżywam się na papierze. Dobrze, że wyszło, bo ja w złości za pióro nie chwytam za często. Dziękuję :)
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania
Komentarze (4)
Kiedyś na czarno- białym ekranie pojawiał się napis przepraszamy za usterki. I czekało się dosyć długo na wznowienie programu. Konak oderwał się od macierzystej ściany i wylądował jako bezdomny w ograniczonym obszarze. Pozdrawiam
pasja konaki, a ja ''jestem odpadem atomowym''.
Zwrotka ostatnia dobitna i prawdziwa. Wiersz ogólnie spoko i bardzo w twoim stylu. 5
Panie wyżywam się na papierze. Dobrze, że wyszło, bo ja w złości za pióro nie chwytam za często. Dziękuję :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania