Odrzucenie
Zaproszona na twoje życzenie przybiegam i cóż widzę?ochotę swoją zgubiłeś!
Zbyt długo trwała moja podróż do ciebie...więc się rozmyśliłeś i inną zaprosiłeś
Wszystko ze sobą zabrałam bo i wracać już nie planowałam
Czego unieść nie zdołałam to innym oddałam
Po to by lekką do ciebie przybyć i wszystko nowo stworzyć
By w ramionach twoich dalekiej przyszłości dożyć
Niczego dla mnie już nie masz i jasnym gestem odsyłasz w dal
Dla innej kupujesz bursztyny...to dla niej szykujesz bal
Stoję w deszczu przy płocie niczym zbity pies
Ponure spojrzenie kieruję w twoją stronę, ech rób co chcesz!
Mieszkającą w moim sercu uczciwość pytam, czy winić cię mam?
Odpowiada, że nie, że żaden z ciebie drań!
Po rozsądek sięgam by ostatecznie zrozumieć
By ból i ciężar zbolałego ciała unieść
By pokuśtykać w tereny nie znane, zaleczyć krwawiącą ranę
Ostatni raz odwrócę głowę aby nigdy tu nie powrócić
I już nigdy więcej tak jak dzisiaj się nie smucić!
Komentarze (3)
Bardzo dużo treści ale czy warto było rymować? Gdyby zrobić z tego krótki tekst prozą - sądzę, że przemówiłoby to bardziej do czytającego. Proponuje nieśmiało wziąć ten tekst i pozbawić go rymujących końcówek, zmienić szyk w zdaniach. Znaleźć wyrazy bliskoznaczne oddające znaczenie tych rymujących, a pewnie okaże się, że jest to o wiele bardziej emocjonalne. Pozdrawiam. Zostawiam za treść 4
Po sobie wiem że nie warto rymować. Ryny strasznie ograniczają i moim zdaniem pasują jedynie do lekkich wesołych wierszy
Pewnie można wiele zmienić ale pisanie to nie zupa do, której dołoży się składników i zgęstnieje.Myśle, że coś co nie wyjdzie albo się nie podoba nie da się zbytnio poprawić.Poprostu jest kiepskie i szkoda czasu na ulepszacze.Najlepiej pisać nowe to co się w głowie zrodzi.Do myśli i uczuć przekazanych na papier nigdy nie wracam bo są już nieaktualne więc nie byłyby autentyczne pisane kolejny raz.Śliczne dzięki za komentarze i ocenę!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania