Odsiany
Czasem czuje się jak garstka kamyków w rzece
Zawierającej samorodki złota
Która trafia do sita
Potrząsanego w gorączkowym podnieceniu
W poszukiwaniu siły zmieniającej życie
Jedyne co czuję w tych momentach
To współczucie dla poszukiwacza pełnego nadziei
Którego czeka bolesny zawód
A mnie kolejne odrzucenie
Komentarze (5)
Nie głupie to w poetyckiej konwencji.
Ciekawie skonstruowany i podany leitmotiv.
Razi maniera dużych liter.
Aż się prosi rozdzielenie tego wiersza od piątego wersu i wyodrębnienie ostatniego jako puenty.
Dzięki :)
Czuje sie zobowiazany podziekowac rowniez za bardzo cieple przyjecie mojego powrotu. Tym razem zamierzam zostac na dluzej :)
I zamierzam sie tez troche czesciej odzywac, bardzo kusi mnie trening wyobrazni :)
Smutne, ale, że tak powiem, dociera do mnie. I z punktu widzenia podmiotu - uczucie odrzucenia, i z punktu widzenia poszukiwacza - kiedy tak zapamiętale szuka tej ,,siły zmieniającej życie", że nie zwraca uwagi na nic/nikogo innego. A w końcu ,,nie wszystko złoto, co się świeci" i coś/ktoś, kto ,,nie wygląda" może mieć większe znaczenie, niż się wydaje.
To tylko moja interpretacja, nikomu jej nie narzucam.
W pierwszym wersie wkradła się literówka - w słowie ,,czuję".
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania