Odurzenie niebieskich wrót

jest jak każdy dzień. zimny w środku

lata. lśni, a nie jest gwiazdą

ani kometą, tylko cieniem poranionej

śmierci

 

owinięta w pozłotko by było śmieszniej,

erotyczniej, próbuje się do mnie wtulić,

a może ja do niej – nie wiem

 

wczoraj piszczało za kominkiem,

jest w tym coś słodkiego i gorzkiego,

jak te świerszcze, które śpiewają

o wszystkich

 

pustych flakonikach i klamotach,

są uśmiercone w twoim papierowym

pudle, dnie i w noce pachną wanilią,

melancholią i tobą czytelniku poezji

 

i poważnej muzyki bo w niej rytmicznie

i miarowo porusza się letnio-zimowy

czas, wchodzi nowy letarg, posoka

nie do wycięcia

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • Florian Konrad miesiąc temu
    No i bardzo spoko jest. Nie widzę nic, do czego by się przeczepić. :D :D :)
  • zingara miesiąc temu
    ooo to jest mi miło : )
  • Dekaos Dondi miesiąc temu
    Zingara↔Akurat spojrzałem
    Taki subtelno-wizyjny-delikatny tekst.
    Rzecz jasna czwarta najbardziej, gdyż po raz pierwszy jak żyję↔ pachnie? mną, czyiś wiersz:))
    A poza tym↔zapach wanilii→to jeden z moich ulubionych:)
    Pozdrawiam:)↔5
  • zingara miesiąc temu
    jeku mój też tylko taki kupuję: ) Ostatnio czytałam że wanilia zdrożała więc zasługuje by się nią delektować ;)))))))
  • befana_di_campi miesiąc temu
    Bardzo się zachwycam :)
  • zingara miesiąc temu
    kochana jesteś a a jestem Twoją fanką choć nie często komentuję ale czytam

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania