Odwaga - Drabble
Drżąca przyczaiłam się za fałdami firanek i chłonęłam obraz zza okna. Mój syn, moje niemal dorosłe dziecko, stał po drugiej stronie furtki z piękną dziewczyną. Widziałam jak bardzo się denerwuje. Panienka coś do niego mówiła, a on raz na nią patrzył, uśmiechał się i wykręcał palce. Mój autystyczny chłopiec, który całe swoje krótkie życie spędził sam, z głową w książkach. Poczułam w ustach sól. A potem wydałam okrzyk przerażenia, gdy dziewczyna bez ostrzeżenia chwyciła go za dłoń. Myślałam, że wyrwie się z uścisku i ucieknie. Lecz on drgnął w sposób zauważalny tylko dla matki i razem poszli na spacer.
Komentarze (15)
do niego mówiła, a on raz na nią patrzył, - jak to "raz" według mnie jest to zupełnie nie potrzebne, no chyba, że dodasz jakieś następne zdanie typu "raz na nią patrzył, a raz odwracał wzrok w inną stronę. Zostawiam 4 ;)
Dziękuję :) Ta mój pierwszy taki krótki tekst :3
To*
Hosseni I jest wystarczający ;) Opisałaś wszystko co było potrzebne, lecz czegoś mi tu brakowało :D
Hosseni P.S. Zapraszam do kolejnej części "Czego się boisz?" ;) Tak, to jest samoreklama :D
Czasem trzeba się zareklamować XD Odwiedzę w najbizszym czasie :)
Piszesz ciekawe teksty i dlatego daję 5)
Dzięki! :D
Mi również Twój tekst bardzo się spodobał, zostawiam 5 :)
Miło mi :)
Śliczne. C: Mama tchórz i synuś tchórz. Dam ci piąteczkę.
Dziękuję :)
A proszę. C:
"Widziałam jak bardzo się denerwuje" - przecinek po "widziałam" plus popieram uwagę Karo.
Nie jestem pewna, czy autystyczne dziecko zareagowałoby z takim spokojem na dotyk z zaskoczenia (zwłaszcza, że można wywnioskować, iż taka sytuacja ma miejsce po raz pierwszy) i to zdaje mi się trochę mało wiarygodne, ale właściwie to zależy od rodzaju i nasilenia autyzmu. Tutaj też dlatego uważam, że to dłuższy temat do rozpisania i raczej nie ujmowałabym go w drabble, bo mnie osobiście nie przekonuje swoją wiarygodnością. Ale to tylko moje zdanie, mam nadzieję, że nie masz tego za złe. Zostawiam dobrą 4 i zerknę na następne Twoje opowiadania :)
Oczywiście nie mam za złe :D Dziękuję za opinię i wypisanie błędów, zaraz poprawię. Też myślę, że to zależy od stopnia choroby :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania