Odwieczny dylemat.

Tu nurtuje mnie taki temat,

Jak rozwiązać odwieczny dylemat.

Gdy odrzucasz Stwórcę Boga,

Twym losem kieruje trwoga.

Cóż z tego, że ogłosisz jam bezbożna sierotka.

Tym bardziej mol gryzie twoją duszę od środka.

Pomyśl co się w życiu zadzieje,

Jeżeli piekło jednak istnieje.

Jaki sens i jaka logika,

Z twojego życia wynika.

Dla kogo powstały takie kosmiczne układy,

Których żaden rozum rozwikłać nie da rady.

Czy to był zwykły kosmiczny wypadek,

Czy głęboko przemyślany przypadek.

Po co w ogóle człowiek się narodził,

Chyba tylko po to, aby ziemię zasmrodził.

Życie bez sensu, zyskuje te same wymiary ,

Co mają w przyrodzie wirusy szczury i komary.

Spełniły role destrukcyjnych rozsadników,

Więc poszły w niepamięć i nie widać ich wyników.

Przez twoje wystawne pałace nic się nie dzieje,

Wszak te gmachy legną w gruzach jak Pompeje.

A tam gdzie stały pałace,

Ich ruiny zasiedlą padalce.

Szukasz w zaświatach śladów życia,

A tu nie umiesz ułożyć swego bycia.

Ot spełnia się odwieczna idylla taka,

Że człowiek jest tylko pokarmem dla robaka.

Ale czy robak połknął twoją duszę ,

Zadając tej duszy wieczną katusze.

Bo dusza twa odtąd mój biedaku,

Zamknęła się w podłym robaku.

Czyżby może mają trochę racji,

Zwolennicy ciągłej reinkarnacji?

Tu zamiast wizji nieśmiertelności,

Twoja dusza w szambie się mości.

Bo zgodnie z fizyczną zasadą zachowania,

Nic nie ginie, tylko jedno drugiego pochłania.

Jakie tam ma znaczenie świętych obcowanie,

To niech tylko w domyśle ateusza zostanie.

A jednak pomyśleć o tym się pokuszę,

Aby w porę uratować ludzką duszę.

Tu pomoże tylko zwykła perswazja,

Odrzucona przez ciebie jako zwykła fantazja.

Syn Boży sam przyszedł aby ogłosić tą nowinę,

Że człowiek według woli Boga nie zginie.

Więc nic dla twej woli narzucać nie będę,

Wszak to Mojra Kloto los twój przędzie.

Czy się uratujesz czy dopełnisz upadku,

To twoja wolna wola w życia ostatku.

EdOgo 2025-02-12

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (25)

  • SwanSong rok temu
    Mój bóg jest najprawdziwszy - powiedział każdy fanatyk religii z każdej cywilizacji w historii świata.
    <Ziew>
  • realista rok temu
    SwanSong. Ot idylla taka człowiek wyewoluował z ameby,
    by stać się pokarmem dla robaka.
    Tu ciebie ktoś zapędził w kozi róg,
    bo wbrew fanatykom ateizmu jest tylko jeden Stwórca Bóg.
  • SwanSong rok temu
    realista Nawet nie umiesz odnieść się do mojego wpisu.
  • realista rok temu
    SwanSong Aby się odnieść do wielobóstwa, musiałbym nawiązać do poszukiwania Boga w dziejach ludzkości. Każde Plemię pragnęło mieć Boga na własność do swoich celów i na swoje wyobrażenie. Były tu dwie drogi ; Jeden Bóg Stwórca wszystkiego, co zachowało się w Judaizmie na podstawie objawienia Samego Boga Patriarchom Abrahamowi i Mojżeszowi.
    Druga tendencja ;wielu bogów każdy od czegoś innego. Najbardziej ta tendencja rozwinęła się w Greckim Panteonie. Jednak też nie od razu. Obowiązywała zasada czyja władza tego religia, głownie na Wschodzie. Podboje sąsiednich Plemion włączały też do tego Panteonu ich bożków . Greccy filozofowie nawet na zapas ustanowili posąg boga nieznanego, aby nikt nie czuł się poniżony. Z tego wyłamali się tylko wyznawcy Jahwe wg religii Mojżesza. Tą ugruntowaną wiarę potwierdził Syn Boży Jezus, zwany Mesjaszem- czyli Chrystusem, potwierdzając prawdziwość swojego posłannictwa własna męką i zmartwychwstaniem. Argument zmartwychwstania na potwierdzenie Bożego Synostwa , ma taką moc przekonywania , że współczesny Jezusowi faryzeusz ogłosił ;> A jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, daremne jest nasze nauczanie, próżna jest także wasza wiara<. Jednak na ogromnym świecie, ta wiara nie została utrwalona, głównie z powodu rozbijackich herezji. Stąd nie ilość, ale jedność wyznawców ma podstawowe znaczenie.
  • SwanSong rok temu
    realista
    Tą ugruntowaną wiarę potwierdził Syn Boży Jezus, zwany Mesjaszem- czyli Chrystusem, potwierdzając prawdziwość swojego posłannictwa własna męką i zmartwychwstaniem.

    To nic nie potwierdza, bo nie masz żadnego dowodu na zmartwychwstanie.
  • realista rok temu
    SwanSong .Dowodem są ówcześni ludzie , świadkowie ukrzyżowanego Jezusa , którzy woleli własną śmierć w nadziei zmartwychwstania, niż zdradę Syna Bożego. To Szczepan, Piotr i Paweł , oraz wcześniejszy męczennik Jan Chrzciciel. Do tego należy dodać tysiące współczesnych męczenników jak Ksiądz Popiełuszko i inni. Nikt życia nie oddaje dla fikcji.
  • Conie rok temu
    SwanSong nie masz żadnego dowodu bidaku, a jeszcze sobie łamiesz tym głowę po dwóch tysiącach lat. No popatrz.
  • SwanSong rok temu
    realista Czyli nadal nie masz żadnego dowodu, prócz swoich słów. W każdej religii znajdziesz takie same zaświadczenia.
  • SwanSong rok temu
    Conie Całe dwa tysiące lat? W takim razie paleontolodzy to w ogóle mają dziwności we łbie, że zajmują się szkieletami sprzed milionów lat xD
    Przy okazji, cześć, grubasku. Przyszedłeś pomóc swojemu chłopakowi, bo sobie nie radzi w dyskusji? :D
  • realista rok temu
    SwanSong Dowodem istnienia Stwórcy jest jego płód poroniony SwanSong, który objawił się w 21 wieku na przekór swemu Stwórcy.
  • realista rok temu
    Conie . Dziękuję za wsparcie. Jesteś we właściwym temacie. Bałem się że będę jak ten samotny biały żagiel szarpany huraganowymi wichrami.
  • Conie rok temu
    Realisto, spoko, w miarę wolnego czasu staram się sukcesywnie wgniatać lewackie gnidy w błoto.
  • Conie rok temu
    realista pozdrawiam.
  • SwanSong rok temu
    realista Coś ci tu w logice nie wyszło, idź już spać.
  • SwanSong rok temu
    realista Teraz się pocałujecie z języczkiem?
  • SwanSong rok temu
    Conie I nigdy ci nie wychodzi :D
  • SwanSong rok temu
    Conie Buzi będzie?
  • realista rok temu
    SwanSong jesteś po prostu ohydny zbok i tyle.
  • realista rok temu
    SwanSong Za dwa miesiące Męka i Zmartwychwstanie Pana Naszego Jezusa Chrystusa. Stań pod krzyżem jak nawrócona jawnogrzesznica i odmów w intencji nawrócenia i ekspiacji wiersz prawdziwego poety Juliana Tuwima >Że duch mój przed Tobą klęknie
    I wtedy - serce mi pęknie, Chrystusie...<
    Niech cię Bóg wyrwie z tego nienawistnego obłędu. Módl się do Św. Michała.
  • SwanSong rok temu
    realista Więcej piszesz zboczonych rzeczy ode mnie.
  • SwanSong rok temu
    realista Już pędzę. Zabiorę nawet parę kolorowych tabletek, to tak mną trzepnie, że aż usłyszę Jezusa. Pogadamy sobie o inflacji, żółwiach i czemu tak często objawia się w zaciekach na ścianie. Będzie super!
  • realista rok temu
    SwanSong Ooo! przeholowałeś . Cytowanie twoich zboczonych czy szatańskich wizji , to nie są moje rzeczy. Zapytaj Grafkę czy cytaty twoich wypocin to są moje rzeczy?
  • ireneo rok temu
    Conie
    Ty, bolszewicki kretynie, Kim jest ten stwórca boga, czy aby nie napruty i na prochach?
    ireneo, bóg, sam z siebie tworzony
  • realista rok temu
    ireneo ireneo. Odezwała się życiowa oferma i analfabeta , co za boga ma wystruganego bożka z >buka< . A > Szczęść Boże<, jako poprawne katolickie pozdrowienie, zamienia na szyderę ; "szczeńść boższe " ,
    co oznacza, że masz sczęznąć w norze. Widać, że w pustej łepetynie już żadna nauka się nie przyjmie.
  • realista rok temu
    SwanSong pójdź drogami Żydo-Polaka
    i odrzuć nienawiść do Katolików.
    Autor: JULIAN TUWIM
    Jeszcze się kiedyś rozsmucę,
    Jeszcze do Ciebie powrócę,
    Chrystusie...
    Jeszcze tak strasznie zapłaczę,
    Że przez łzy Ciebie zobaczę,
    Chrystusie...
    I taką wielką żałobą
    Będę się żalił przed Tobą,
    Chrystusie,
    Że duch mój przed Tobą klęknie
    I wtedy - serce mi pęknie,
    Chrystusie...

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania