odwiedziny

mama zrobiła się mała

kurtka po niej wisi

jakby kupiła ją na wyrost

na jakieś przyszłe większe życie

 

krząta się kroi ciasto

podsuwa mi największy kawałek

jak zawsze

tylko dłonie jej się trzęsą

i talerz dzwoni o talerz

cichutko

jak dzwonek na przerwę

której nie będzie

 

opowiada mi sąsiadkę pogodę

odgrzewa wczorajsze rozmowy

a ja nagle widzę

że ona się uczy mnie na pamięć

tak jak się patrzy na morze

ostatniego dnia wakacji

 

mamo mówię zostanę dłużej

a ona macha ręką

jedź jedź

masz przecież swoje życie

 

i to jest prawda

mam swoje życie

mam je z niej

wychodzę

w oknie kuchennym jej twarz

mała jak znaczek pocztowy

przyklejona do szyby

list którego nie umiem

ani wysłać

ani zatrzymać

 

macha

 

zawsze macha

aż zniknę jej z oczu

kiedyś to ja będę stał w tym oknie

i machał

w pustą ulicę

sprawdzając czy już rozumiem

 

będę

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • zardak

    dobre, prawdziwe, na max

  • Ant

    Piękne. Przyznam, że oku wilgoć mi się zakręciła

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania