ODWRÓCONY PORZĄDEK CZASU, CZYLI ZANIM NADEJDZIE
powietrze i wiatr
styczeń powolny w swoim bezwładzie
powoli i stopniowo
przybiera postać spełnienia
szept i cisza
wystukiwana tęsknotą na ekranie
słowa i obraz
są jak nasz tunel pod przestrzenią
dzisiaj i jutro
przeciągające się w mroku odliczanie
codzienność
nasza niekończąca się codzienność
Komentarze (16)
👏❤
Dziękuję
Ona stoi przy blacie i miesza łyżeczką pustkę...
Lubię Cię czytać.
Dziękuję
pustkę wypełnia powoli czułość...
Faktycznie czuję tu prawdę ciepło niewypowiedzianych emocji.
Lekko się Ciebie czyta i tak jakoś prawdziwie
Dziękuję
AlexHalley spoko:)no to pa
Akceptacja codzienności bywa trudna.
Swoją drogą przez telefon jestem jakby bardziej dostępna. Czasem się zastanawiam dlaczego w trakcie rozmowy wszystko jest takie piękne i poukładane a jak przyjeżdżam do niego i ściągam kurtkę... Hmm wszystko zależy od poziomu doznań na które mam ochotę 😉
Dla mnie dystans jest przedawkowanym lekarstwem. Ma swoje zalety, ale jednak na dłuższą metę jest emocjonalnie wyczerpujący. Wymaga o wiele więcej wewnętrznej samodyscypliny i uwagi. Bo jednak jest stanem pogrążenia w mroku.
AlexHalley ciekawe odpowiedź dziękuję
Ciekawa
Marzena. Taksówka na telefon niekoniecznie pojedzie właściwa trasą.
Trasa W-Z to nie droga na Żolibórz.
Niezłe, "spełniający się styczeń" szczególnie
Dziękuję
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania