odwroty

ziarno głodu zasiane przez dym

przemieszcza się wzdłuż wiatru

aż ktoś przełoży ziemię z chmur

wzrośnie do siebie jak puste dłonie

blaskiem niespełnionych próśb

 

wiem że wiesz

 

będziemy szli przez obrazy

łagodną geometrię kantów

do miejsc które i tak zostaną

ukryte

aż linie zbiegną się jak nóż

przecięty węzeł uwolni błysk

 

powiedz to

przesyp słowa

w spadającej ze schodów

klepsydrze

 

nie czekaj na mnie

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Szpilka 2 miesiące temu
    Bardzo poetycko 🙂
  • Wrotycz 2 miesiące temu
    Dojrzałe, przejmujące odwroty w obliczu nieuchronnego.
    Jest moc.
    5.
  • piliery 2 miesiące temu
    Ziarno głodu zasiane jak dym :D. Znów Cię, niestety, poniosło.
  • Piecuszek 2 miesiące temu
    Przyjemnie przeczytać taki wiersz przed snem.
    Z poważaniem.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania