Odwyk
Słońce, o dziwo, budzi się przede mną.
(porcjuję, zesmażę, mieszam, przestawiam)
Jeszcze nie wstaję - uuu pęcherz - a jednak.
(gotuję, blenduję, cedzę, doprawiam)
Kawa się parzy i sunie do sedna.
(podgrzeję, redukcja, talerz, wykładam)
Papieros, ten moment, nim jebnę jak Etna.
(próbuję, dosalam, zalewam, stawiam)
Komentarze (14)
tyle, że w ten sposób czytane robi się to trochę obsceniczne... :)))
No, można i tak...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania