Ogarnij się wreszcie

W kolejnej dekadzie przykładowego, owocnego życia, nie zdarzyło się abym usłyszał wołanie z niebios

- Ireneuszu, kocham cię, twój bóg.

 

Kiedy napotykałem przeszkody

nie widziałem chętnych pomóc mi

anioła czy anielicy ze stróżów.

Czyżbym dostawał leniwych kretynów

co to nie potrafią

uprzątnąć sprzed koła gwoździa?

Kiedyś miałem w dwóch kołach

co nasuwało mi podejrzenie właśnie

na tych nieudaczników.

 

Uważam się dyskryminowany

przez boga. Zapewne za sąd

iż realnie nie istnieje. Jest w rojeniach licznych tu, zdolnych do tego, umysłów.

 

A jeśli poczuł się tym urażony

i mnie przez to olał, to bardzo dobrze że go nie ma.

Bo komu potrzebny taki małostkowy bóg.

 

----- ---

Kolebką bogów są cmentaeze.

Czy wymyślanoby ich gdyby nie było śmierci?

Ona powinna być ich patronką.

Średnia ocena: 2.6  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania