ogarnijta sie wreszcie

Katoliku

i ty Jehowy strażniku,

który w sercu Jezusa

źródła błogosławieństw

szukasz

powinieneś się troszczyć

by twoje ciało

stało się miejscem

dobrych myśli,

świątynią miłości

miast ruderą niechęci

złych emocji,

i podejrzliwości.

 

Dlaczego,

tych odmiennych

obarczacie winą

miast tego,

który wszystkiego

praprzyczyną?

 

Czy wam homo

partnera podtyka

jak proboszcze

truchło ciapatego

nieboszczyka?

Jak nie,

to wreszcie

ogarnijta sie.

 

⭐l⭐u⭐b⭐i⭐e---⭐P⭐I⭐S

Średnia ocena: 3.1  Głosów: 11

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Kacun84 2 miesiące temu

    Bardzo dobry tekst

  • Szpilka 2 miesiące temu

    Tjaaaaaaaaa, Ireneo specjalnie podjudza, a mohery piany na gębach dostają, czy na kameralnym portalu wierszydełko ma aż taką sprawczą moc, żeby wpłynąć na politykę albo poglądy społeczeństwa?

    Pierwsze strofy bardzo celne ¬‿¬

  • Bernadetta12345 2 miesiące temu

    Generalnie tak sobie zawsze katolika wyobrażałam a raczej bycie nim…😉życie modyfikuje wyobrażenia. Wiersz faktycznie prowokujący, ale skoro wzbudza emocje ho dobrze… zresztą prowokujących jest tu wysyp cały 🤭

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania