Przeczytałem z przyjemnością, delektując się każdym słowem, każdą literą, wymownością pomiędzy wersami i wyrazami, dotykiem nieczujących, niemych dłoni, które zaciskały się na mojej szyi i sercu. Myśli splatają czarne warkocze i muskają codzienność, choć ten tekst pozornie wydziera się z rutynowych, banalnych i przeciętnych przeciętności. Codzienność okiem nieprzeciętnego człowieka. Tak to ja widzę.
Piękno.
Tutaj znów mamy trochę takie zagubienie siebie. Tak jakby podmiot zatrzymał się w jednym miejscu i nie mógł ruszyć dalej, wracając do tego, co sprawiło mu radość i rozpamiętując to, co przemieniło się w przykre wspomnienia. Trochę zagmatwane, jak zwykle, ale nawet zrozumiałe, więc 4,5 czyli 5 :)
Retrospekcja i "świt przerywa mi, przerywa mnie" i "bicie serca, za to słono się płaci" - odczuwam, czuję i jestem. W tym, obok, ponad i po. Budzę się. Na tej - tam - ławce. Przerwany - świtem. Z rachunkiem w dłoni. Za odwagę pozwolenia by zabiło serce.
Komentarze (13)
" Bicie serc. Za to słono się płaci.'' - Nie mogę się nie zgodzić. Jak zawsze wieloznaczność Twoich wypowiedzi jest poruszająca. :) 5
Dziękuję : ). To poniekąd autorefleksa.
*_* 5
Zapraszam do mnie w wolnym czasie ;)
oki, zaraz nadejdę ; )
Przeczytałem z przyjemnością, delektując się każdym słowem, każdą literą, wymownością pomiędzy wersami i wyrazami, dotykiem nieczujących, niemych dłoni, które zaciskały się na mojej szyi i sercu. Myśli splatają czarne warkocze i muskają codzienność, choć ten tekst pozornie wydziera się z rutynowych, banalnych i przeciętnych przeciętności. Codzienność okiem nieprzeciętnego człowieka. Tak to ja widzę.
Piękno.
Twoja interpretacja jest tak trafna, rzadko mnie się to zdarza. Bardzo, bardzo Ci dziękuje. Cieszę się, że Ci się spodobało
Obserwuję Cię.
Och ta radość bez radości.
zadziwiająca interpretacja ; )
Tutaj znów mamy trochę takie zagubienie siebie. Tak jakby podmiot zatrzymał się w jednym miejscu i nie mógł ruszyć dalej, wracając do tego, co sprawiło mu radość i rozpamiętując to, co przemieniło się w przykre wspomnienia. Trochę zagmatwane, jak zwykle, ale nawet zrozumiałe, więc 4,5 czyli 5 :)
identyfikuję się dzisiaj z podmiotem lircznym, czyli średnio jest jakiś progress :DDD
Bo nie wiesz, kiedy klamiesz. A kiedy mowisz prawde.
Retrospekcja i "świt przerywa mi, przerywa mnie" i "bicie serca, za to słono się płaci" - odczuwam, czuję i jestem. W tym, obok, ponad i po. Budzę się. Na tej - tam - ławce. Przerwany - świtem. Z rachunkiem w dłoni. Za odwagę pozwolenia by zabiło serce.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania