ogłoszenia drobne
okadzam się świętym dymem z papierosa sypie – dogasa
czerwono-burzowe słońce
oby z tego było coś dobrego
choćby kiedyś
jak z pożaru lasów tropikalnych
bo na razie tylko sól
(obmywa dokładnie hipokamp)
wdziera się
twój obraz już lekko nadżarty
i tylko na wszelki wypadek nigdzie się nie ruszam
murszeję
ale będę tu gdybyś szukał
Komentarze (18)
Z serii - przywracanie wykasowanego...
Jak dobrze, że przywracasz.
:) no nerwi mnie, że nie mam swojej "teczki" tu. A że i ludzie są zupełnie inni jak to wrzucałam - to prawie jak bym "nowość" opublikowała :D
Tjeri dla mnie nowość, nie czytałam, przywracaj, pprzywracaj, z radoscią się ponurzam.
JamCi dziękować!
Jest nadzieja, że więcej nie ulegniesz emocjom na widok chama i bydlaka.
Wiersze raczej pisujesz "na okoliczność" niż ot tak.
Specyficzne, lekko surowe w wyrazie i oszczędnym językiem.
A że ja okoliczności powstania wiersza znam, to się mądrzyć nie będę tylko za JamCiową powtórzę - dobrze, że przywracasz.
Ano, niby wiedziałam, że nie można ulegać złemu ;) ale tamten twór był za świeży, żeby mogło mnie nie ruszyć. Ale teraz twarda budu. ;)
Nio :)))
Tajemnicze, ciekawe i inspirujące, 5, pozdrawiam :-)
Dziękuję bałdzo :)
No proszę, jak można poetycko o nałogu palenia i czekaniu, które ma słony posmak jak łzy. Ładniutki, piątak ??
Ano czasem trza okadzić... Działa dezynfekująco ;). Dziękować!
Bardzo smutne, ale prawdziwe. Pozdrowienia!
Dziękuję i odzdrawiam! :)
Drobiazgi ale jakie obiecujące nadzieję. Ciekawe nawiązanie do mózgowia. Pewnie pamięć rdzewieje, ale Hipokamp gromadzi wspomnienia i miejmy nadzieję na funkcjonowanie jak najdłużej z taką pamięcią jaką mamy. Taki konik morski nam siedzi w głowie? Być może jakieś powiazanie z chorobami jak: Alzheimer, padaczka, depresja czy w jakimś stopniu samotność.
Nałogowy impuls czasem pomaga otrząsnąć się i wyrzucić przyzwyczajenie. Czekanie na...?
Pozdrawiam
Czasem PLka lubi się potorturować wspomnieniami, podlewając je łzawo ;). Dlatego hipokamp słony i mokry :).
Dziękuję za wizytę!
Tytuł przypomniał mi stare, dobre, niezwykłe czasy. Wtedy, w latach 90-tych, kiedy byłem narybkiem, dosłownie tworzyła się cudowna, wspaniała, piękna, oryginalna i ponadczasowa historia, inspirująca mnie po dziś dzień.
Ja czasem czytywałam dla rozrywki ogłoszenia... :)
Dzięki, Piotrek, za wizytę!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania