Karezza
różyczka, róża, różyca- wiązanka pięknych kwiatków
na które można zachorować
(wiem - głupi żart, strasburgerowszczyzna)
a mi właśnie skończył się słuch
wyczerpały baterie w lewym uchu
idę przez białe, powietrzne miasto
wolniej, coraz mniejszy i bardziej płytki
(zawody których nie sposób wygrać
na mecie czekają pozłacane mrówki
i anorektyczka z kosą)
ktoś mi kiedyś powiedział, że wyglądam
jak dowcip bez puenty
przychodzi trup do lekarza
by opóźnić rozkład
a ten mu na to
Następne części: Karezza
Komentarze (16)
Skopiowałem se e-maila. Kończę zimowy sezon czytaniowego pędu, na jesieni może znów w taki zapadnę, to się zgłoszę. Dobry pomysł na przekazanie info. Za pomysł pięć.
Choć jak jakiś e-book jest w arsenale, to takiego, to może bym i teraz zaczytał takiego formata.
wszystko w formie ksiażkowej, niestety. ale jak odręcznie w e-booku napisać dedykację? :))
Florian Konrad, to później się zgłoszę, jak coś zostanie, teraz kończę jeszcze rzeczy z zimy.
"ale jak odręcznie w e-booku napisać dedykację?" - szczerze to nie wiem, myślałem że są sposoby.
Będę coś tam katował - składał dwa tomiki, to teraz nie zaczytam pośród także innych zajęć.
Jak skończę (jak uznam, że skończyłem, bo inni pewnie uznają, że jeszcze nie, ale moje umiejętności się w tym momencie skończą, to będzie dla mnie skończone.) to się ozwę. Choć z innej bajki się odezwę za kilkanaście minut - link Ci wyślę, byś obczaił czy coś przerobić na LC. W temacie wieści tempe topory.
tempe topory w locie - możesz sprawdzić sejf w interii.
a nie wróciła, pewnie "xx" nie kumam - trudno:)
O zbiór opowiadań upomnę się jak tylko przypłyną wiersze. W zasadzie to wszystko od Ciebie pewnie dziabnę tylko na dwa, trzy strzały.
dojdą, nie ma obaw. no, chyba, że zaginie list na poczcie. ale spoko, wysłałem, jestem uczciwiuchny.
Florian Konrad, spoko, spoko. Prędzej jak coś, to będzie kwestia awiza. Listonosz niereformowalny.
Cosik na nagrobek dla teściowej ile by kosztował?
jaśniej proszę. Tomik? piętnaście zeta plus wysyłka, powieści nieco więcej, ale dogadamy się, będzie pan zadowolony - jak mawiano w skeczu Kabaretu Moralnego Niepokoju. Wszystko za sam druk, bez mojego honorarium. Nie będę zdzierał :)
To się zwie dobrą reklamą. ;)
w żadnym razie to nie reklama. to oferta.
Florian Konrad, ;)
Ok. Domknięte. Obadam i pomyślimy niebawem nad dalszymi zakupami.
Dzięki.
nie za szto :)
Ale poezje, nie te filozofie.
Poezje chcialabym.
Znaczy chlopiec chcialby na swieta ,,dobrą poezję". Bo ja sie znam. Haha. To powiem: pacz, oto Florian Konrad, artysta potrafiący tysiąc stron o bujnym samym sobie, i bycze wiersze.
Z Florianem mam sztamę, gdyz miedzy Bogumiłem a Margaritą wcisnie sie Florian Konrad z dobrym wierszem, wtedy ja napisze ,,ojezus, Florian Konrad, byczo".
Z tejże racji pieprznął ci dedykację.
Zrobil to piórem czy czarnym porządnym długopisem, bron boze nie zrobiłby tego niebieskim chinskim dlugopisem, jakie kupuje masowo, bo najtansze, a to niewazne czym sie pisze.
Chyba ze dedykację sie pisze, zeby nie wyglądała dziadowsko.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania