Wiedziałam, że Tery jest odpowiedzialny i w jakimś stopniu opiekuńczy ale nie spodziewałam się że tak się zajmie chorą Josie, i wydaje mi się że można tak troszczyć się i zajmować tak bardzo drugą osobą jeśli się coś do niej czuje ;) myślę, że między nimi coś się rodzi wielkiego wspólne tragiczne przeżycia łączą :D
Rozwiązała się zagadka mężczyzny w damskiej toalecie i nie powiem żeby mnie to pokrzepiło, zacisnęłam pięści z bezsilności że ciągle mimo tego że uciekają oni ich znajdują :)
Mam nadzieje że Josie nic poważniejszego nie będzie i że nie wdadzą się naprawdę groźne zakażenia i powikłania :)
zostawiam oczywiście 5
Ps. Już nie chciałam nic pisać o tych warunkach, w których przyszło mieszkać tej dwójce bo robiło mi się zimno na samą myśl, brrr
Hehe, dziękuję jak zawsze, levi, za pokrzepiające słowa :) Cieszę się, że tak polubiłaś Terrego, ogólnie w sumie tę dwójkę i tak się wczułaś w to opowiadanie, to naprawdę miłe. Naprawdę fajnie, że wciąż jesteś i czytasz :)
Robiło się nieciekawie, teraz mają szansę na chwilę wytchnienia, a tu proszę.. takie choróbsko.. Tak bardzo ich polubiłam, a Ty taki wycisk im dajesz - Jak możesz ! xd W ramach rewanżu będziesz musiała podarować im chociaż jeden rozdział odpoczynku bez zmartwień ! dla mnie? dla nich ? proooszę ? :D
Oczywiście zostawiam 5 i czekam (nie)cierpliwie na kolejne części ! Życzę dobrej weny ! :D
Przepraszam, niczego nie obiecuję, ale mam nadzieję, że dalsze losy Ci się spodobają :D W każdym razie miłe to było, jak się tak zmartwiłaś :)) I chyba się nie mylę, ale zła wena raczej nie istnieje! Dziękuję serdecznie :D
No jak możesz! Co oni Ci takiego zrobili ? :( no cóż, tak czy inaczej z pewnością się spodobają, jestem tego niemalże pewna ! Byleby tylko nowe rozdziały były dodawane :D
,, – Męska toaleta jest naprzeciwko.'' - to piętro niżej, by dialog miał sens
,, ale wtedy nie stanowiło dla mnie większego problemu.'' - jak dla mnie brakuje tu słowa: to
Ostatnie zdanie tej części jakbyś wyczytała w moich myślach :)
Przykre, że dziewczyna jest tak bardzo chora, to nie ułatwia ucieczki, a przed nimi jeszcze tyle drogi. Zastanawia mnie tylko dlaczego właśnie tam ma być cel podróży, co tam gwarantuje im nietykalność? Zostawiam 5 :)
Jeśli gdzieś uciekać, to najlepiej jak najdalej :) Tak naprawdę bohaterowie nie mają gwarancji, że będą bezpieczni, po prostu bardzo chcą w to wierzyć, więc słuszne spostrzeżenie, o tym jeszcze będzie mowa :) Dziękuję za wypisanie potknięć, już poprawiam :)
Komentarze (17)
Wiedziałam, że Tery jest odpowiedzialny i w jakimś stopniu opiekuńczy ale nie spodziewałam się że tak się zajmie chorą Josie, i wydaje mi się że można tak troszczyć się i zajmować tak bardzo drugą osobą jeśli się coś do niej czuje ;) myślę, że między nimi coś się rodzi wielkiego wspólne tragiczne przeżycia łączą :D
Rozwiązała się zagadka mężczyzny w damskiej toalecie i nie powiem żeby mnie to pokrzepiło, zacisnęłam pięści z bezsilności że ciągle mimo tego że uciekają oni ich znajdują :)
Mam nadzieje że Josie nic poważniejszego nie będzie i że nie wdadzą się naprawdę groźne zakażenia i powikłania :)
zostawiam oczywiście 5
Ps. Już nie chciałam nic pisać o tych warunkach, w których przyszło mieszkać tej dwójce bo robiło mi się zimno na samą myśl, brrr
Hehe, dziękuję jak zawsze, levi, za pokrzepiające słowa :) Cieszę się, że tak polubiłaś Terrego, ogólnie w sumie tę dwójkę i tak się wczułaś w to opowiadanie, to naprawdę miłe. Naprawdę fajnie, że wciąż jesteś i czytasz :)
Robiło się nieciekawie, teraz mają szansę na chwilę wytchnienia, a tu proszę.. takie choróbsko.. Tak bardzo ich polubiłam, a Ty taki wycisk im dajesz - Jak możesz ! xd W ramach rewanżu będziesz musiała podarować im chociaż jeden rozdział odpoczynku bez zmartwień ! dla mnie? dla nich ? proooszę ? :D
Oczywiście zostawiam 5 i czekam (nie)cierpliwie na kolejne części ! Życzę dobrej weny ! :D
Przepraszam, niczego nie obiecuję, ale mam nadzieję, że dalsze losy Ci się spodobają :D W każdym razie miłe to było, jak się tak zmartwiłaś :)) I chyba się nie mylę, ale zła wena raczej nie istnieje! Dziękuję serdecznie :D
No jak możesz! Co oni Ci takiego zrobili ? :( no cóż, tak czy inaczej z pewnością się spodobają, jestem tego niemalże pewna ! Byleby tylko nowe rozdziały były dodawane :D
Co do tego nie ma wątpliwości :D
Tery pokazał się z jak najlepszej strony. Szkoda mi Salamandry. Mam nadzieje, że dojdzie do siebie. Zostawiam 5 i czekam na cd.
Niestety tego zdradzić nie mogę, ale dziękuję serdecznie :)
Cudowne opowiadanie <333. Mam nadzieję, ze Josie jak najszybciej wróci do zdrowia. Boskie <33. Niestety tylko 5 :(
Dziękuję ślicznie :)
Zaczynam martwić się o Salamandrę, mam nadzieje, że nic gorszego się jej nie stanie. Jak zwykle zostawiam 5 :D.
Dziękuję ślicznie, cieszy mnie Twoja reakcja :)
5:)
,, – Męska toaleta jest naprzeciwko.'' - to piętro niżej, by dialog miał sens
,, ale wtedy nie stanowiło dla mnie większego problemu.'' - jak dla mnie brakuje tu słowa: to
Ostatnie zdanie tej części jakbyś wyczytała w moich myślach :)
Przykre, że dziewczyna jest tak bardzo chora, to nie ułatwia ucieczki, a przed nimi jeszcze tyle drogi. Zastanawia mnie tylko dlaczego właśnie tam ma być cel podróży, co tam gwarantuje im nietykalność? Zostawiam 5 :)
Jeśli gdzieś uciekać, to najlepiej jak najdalej :) Tak naprawdę bohaterowie nie mają gwarancji, że będą bezpieczni, po prostu bardzo chcą w to wierzyć, więc słuszne spostrzeżenie, o tym jeszcze będzie mowa :) Dziękuję za wypisanie potknięć, już poprawiam :)
Jej, smutno się zrobiło... Mam nadzieję, że dziewczyna wyzdrowieje. 5
Dziękuję :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania