Jak ja się cieszę, że mimo wakacji nadal wstawiasz regularnie rozdziały! Szkoda mi Salamandry. Tak mało dostała od życia. Mimo tego nadal portafi odszukać iskierki nadzieji. stara się być twardą, tego nauczyło ją życie, ale w głębi jest kruchą kobietką, potrzebująca opieki i miłości. 5
Na szczęście miałam je napisane wcześniej, tylko dlatego to jest możliwe :) Cieszę się, że poślubiłaś ją mimo niezbyt chlubnego początku. Dziękuję bardzo! :)
Też prawie płakałam... Mam nadzieję, że się pogodzą. Zwłaszcza kiedy Josie jest pewna swoich uczuć do Terry'ego, a on zniszczył w niej tą część że nie wszyscy mężczyźni tacy są. 5 :)
Rasia Wybacz, ale przeczytałem z ciekawości tę część, nie zaczynając od początku. Zostawiłem pięć za to, co zobaczyłem tutaj. Uznałem to za trailer filmowy :P tylko w opowiadaniu ;)
Zostawiłem oczywiście 5 i jeśli znajdę czas (niestety dopiero od września) to od razu biorę się za czytanie od początku
Karo, nie czyta się praktycznie od końca, w sumie zdradziłeś sobie tym bardzo dużo i popsułeś efekt :( Ale jeśli udało mi się Ciebie zaciekawić to dobrze, mam nadzieję, że jednak czymś uda mi się Ciebie zaskoczyć przy tej serii i dzięki, że wyrażasz chęć czytania :) Ja też dopiero gdzieś od połowy września wrócę do czytania, także spokojnie :)
Rozdział świetny jak zawsze. Ciesz się, że Josie znalazła wreszcie coś w rodzaju oczyszczenia. Jest mocną kobitką i zasługuje na więcej niż miano dziwki. Pięć. :D.
Bardzo się ciesze, że Josie sobie poradziła i że żadna krzywda jej sie nie stała :) ale cały czas gorąco wierze, że Tery ją znajdzie albo ona jego kto wie ale żeby znowu mogli być razem i chronić się i sobą opiekować :D
Mam nadzieje że salamandra wybaczy, wybaczy to co Tery jej powiedział, naprawdę :)
Jestem bardzo ciekawa co takiego wymyśliła kobieta na samym końcu i jaką decyzje podjeła :) zostawiam oczywiście 5
Komentarze (25)
Jak ja się cieszę, że mimo wakacji nadal wstawiasz regularnie rozdziały! Szkoda mi Salamandry. Tak mało dostała od życia. Mimo tego nadal portafi odszukać iskierki nadzieji. stara się być twardą, tego nauczyło ją życie, ale w głębi jest kruchą kobietką, potrzebująca opieki i miłości. 5
Na szczęście miałam je napisane wcześniej, tylko dlatego to jest możliwe :) Cieszę się, że poślubiłaś ją mimo niezbyt chlubnego początku. Dziękuję bardzo! :)
Nareszcie jest kolejny rozdział! Szkoda mi Salamandry, bo Terry ją obraził bez powodu. Chociaż udało sie jej być na koncercie. 5 i czekam na cd.
Dziękuję bardzo, miło mi, że żywicie wobec niej takie uczucia :)
Też prawie płakałam... Mam nadzieję, że się pogodzą. Zwłaszcza kiedy Josie jest pewna swoich uczuć do Terry'ego, a on zniszczył w niej tą część że nie wszyscy mężczyźni tacy są. 5 :)
Ojejku, cieszę się, że udało mi się wywołać w Tobie tak silne emocje :) Dziękuję ślicznie!
Za anonimową piątkę też dziękuję :)
Za kolejną również :)
Rasia Wybacz, ale przeczytałem z ciekawości tę część, nie zaczynając od początku. Zostawiłem pięć za to, co zobaczyłem tutaj. Uznałem to za trailer filmowy :P tylko w opowiadaniu ;)
Zostawiłem oczywiście 5 i jeśli znajdę czas (niestety dopiero od września) to od razu biorę się za czytanie od początku
Karo, nie czyta się praktycznie od końca, w sumie zdradziłeś sobie tym bardzo dużo i popsułeś efekt :( Ale jeśli udało mi się Ciebie zaciekawić to dobrze, mam nadzieję, że jednak czymś uda mi się Ciebie zaskoczyć przy tej serii i dzięki, że wyrażasz chęć czytania :) Ja też dopiero gdzieś od połowy września wrócę do czytania, także spokojnie :)
Rasia Wybacz, po prostu cholernie zaciekawił mnie tytuł, więc nie mogłem się powstrzymać, by zerknąć
Spokojnie, w końcu nic strasznego się nie stało, a bardzo się cieszę, że zerknąłeś :))
Rozdział świetny jak zawsze. Ciesz się, że Josie znalazła wreszcie coś w rodzaju oczyszczenia. Jest mocną kobitką i zasługuje na więcej niż miano dziwki. Pięć. :D.
Ślicznie ujęte :) Dziękuję bardzo!
Bardzo się ciesze, że Josie sobie poradziła i że żadna krzywda jej sie nie stała :) ale cały czas gorąco wierze, że Tery ją znajdzie albo ona jego kto wie ale żeby znowu mogli być razem i chronić się i sobą opiekować :D
Mam nadzieje że salamandra wybaczy, wybaczy to co Tery jej powiedział, naprawdę :)
Jestem bardzo ciekawa co takiego wymyśliła kobieta na samym końcu i jaką decyzje podjeła :) zostawiam oczywiście 5
Ależ Ty jesteś dla Terrego miłościwa :D Duch romantyczki się widzę w Tobie odzywa :) Dziękuję bardzo!
Rasia ja i romantyzm to się przeczy :P ale lubie mężczyzn takich jak Tery ;) poprostu
Tylko może jak nie wyzywają:D
Rasia dokładnie :D
Przepiękne opowiadanie. Jestem ciekawa co tam słychać u Terego. Cudo <33333. Leci 5 :)
Dziękuję serdecznie! A u Terrego też za niedługo będzie słychać, spokojnie :)
Bardzo fajna część :) Dobrze, że Salamandra poczuła takie oczyszczenie, uwierzyła w siebie. Będzie jej łatwiej, 5 :)
Widzę, że zapałałaś do niej sympatią :) Dziękuję ślicznie!
Znów się wkręciłam, ale mnie zaciekawiło :) Fajna sprawa z tym koncertem, chyba tego jej było trzeba. 5
Bardzo miło mi to słyszeć :D
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania