Ogród

smutek moich kochanków

pojawia się nagle

 

zapomniałaś dlaczego i czy było zapominasz dodać ich do

ulubionych

liczba nie ma znaczenia ani gdzie i kiedy

 

porastają mchem w zaciszu domowego ciepła Ikary życia

 

nadzieja nie jest im dana bo to głupie wracać do miejsc z których uciekasz

 

czasem słyszę modlitwę w ich głosie już pisałam o prośbach do Boga proś i będzie ci dane

 

dam dam dam taram

dawanie jest dobre

 

jedzenie jest dobre na stole matki markizy damy tańczą czarownice ta ostatnia budzi się w nocy wystraszona

 

bieługi niedługo wyginą nie martw się brakiem ikry aksamit ciała rozpoczyna swoją drogę

 

czarna sukienka czarne włosy

i gaz pieprzowy wiem nie pasuje ale nie mogę płakać

 

czasem mam wrażenie że było ich tysiąc rozpadających się ziarenek fasolki bez kiełków

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania