Ogród
smutek moich kochanków
pojawia się nagle
zapomniałaś dlaczego i czy było zapominasz dodać ich do
ulubionych
liczba nie ma znaczenia ani gdzie i kiedy
porastają mchem w zaciszu domowego ciepła Ikary życia
nadzieja nie jest im dana bo to głupie wracać do miejsc z których uciekasz
czasem słyszę modlitwę w ich głosie już pisałam o prośbach do Boga proś i będzie ci dane
dam dam dam taram
dawanie jest dobre
jedzenie jest dobre na stole matki markizy damy tańczą czarownice ta ostatnia budzi się w nocy wystraszona
bieługi niedługo wyginą nie martw się brakiem ikry aksamit ciała rozpoczyna swoją drogę
czarna sukienka czarne włosy
i gaz pieprzowy wiem nie pasuje ale nie mogę płakać
czasem mam wrażenie że było ich tysiąc rozpadających się ziarenek fasolki bez kiełków
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania